Po przejściu zawału Bob Odenkirk wspiął się na Machu Picchu. Powstał dokument o wyprawie aktora

W 2021 r. gwiazdor seriali „Breaking Bad” i „Zadzwoń do Saula” przeszedł zawał serca. Trzy lata później Bob Odenkirk wraz z wieloletnim przyjacielem i współpracownikiem, Davidem Crossem, wyruszył w kilkudniową wyprawę, której celem było zdobycie jednego z najsłynniejszych szczytów peruwiańskich Andów. To właśnie otwarcie się o śmierć skłoniło go do podjęcia wyzwania, które stało się tematem nowego dokumentu.

Po przejściu zawału Bob Odenkirk wspiął się na Machu Picchu. Powstał dokument o wyprawie aktora
Bob Odenkirk /ALLISON DINNER / PAP/EPA

Latem 2021 roku Bob Odenkirk musiał zmierzyć się z nagłymi, bardzo poważnymi problemami natury zdrowotnej. Podczas pracy na planie serialu „Zadzwoń do Saula” aktor doznał zawału serca. „Kręciliśmy scenę cały dzień. Na szczęście, zamiast iść do swojej przyczepy, poszedłem zrobić trening na rowerze stacjonarnym. Nagle upadłem. Ponoć natychmiast cały zrobiłem się siny” – zdradził 63-letni aktor w późniejszym wywiadzie dla „The New York Times”. 

U gwiazdora przeprowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową i podłączono go do automatycznego defibrylatora. „Dopiero za trzecim razem przywrócono mi prawidłowy rytm serca” – zaznaczył Odenkirk. Aktor został przetransportowany do pobliskiego szpitala, gdzie wykonano u niego koronarografię serca i zabieg angioplastyki wieńcowej. „Założyli mi stenty w dwóch miejscach” – doprecyzował aktor. 

Niemal tragiczny w skutkach incydent sprawił, że Odenkirk zmienił podejście do życia. „Zaszła u mnie ogromna zmiana. Staram się być teraz bardziej obecny, tworzyć przestrzeń na to, co ważne. Wciąż przepracowuję to, co się wydarzyło. I nadal jestem oszołomiony ilością wsparcia, jakie wtedy otrzymałem. Chcę, żeby wynikło z tego coś dobrego” – zaznaczył w rozmowie z magazynem „People”. 

Okazuje się, że otarcie się o śmierć stało się dla aktora impulsem do przeżycia wyjątkowej przygody. Trzy lata później wraz ze swoim bliskim przyjacielem Davidem Crossem, z którym współtworzył komediowy serial „With Bob and David” z 2015 roku, Odenkirk wyruszył w wyprawę na Machu Picchu. W rezultacie powstał film dokumentalny „Bob and David Climb Machu Picchu”, który miał premierę 6 czerwca na trwającym w Nowym Jorku festiwalu Tribeca Film Festival. 

„Śmierć, jak wtedy zrozumiałem, jest realna i bliższa, niż sądziłem” – mówi w filmie Odenkirk, przywoływany przez magazyn "People". „W dużej mierze zawał Boba wpłynął na to wszystko. To sprawiło, że spojrzałem na rzeczy inaczej. Pamiętam, że płakałem i chodziłem jak duch. Nie spałem przez kilka dni” – zaznaczył 62-letni Cross. „Chyba najlepsze, co z tego wynikło, to to, że wyrzuciłem to z siebie, więc kiedy on naprawdę umrze, to będzie coś w stylu: »Już to przerabiałem«” – dodał żartobliwie. 

Dokument „Bob and David Climb Machu Picchu” przedstawia 4-dniową, wyczerpującą fizycznie wędrówkę aktorów słynnym peruwiańskim szlakiem, podczas której wspominają swoją karierę i podsumowują trwającą przeszło trzy dekady przyjaźń. Pierwsze recenzje wskazują na entuzjastyczny odbiór produkcji – krytycy chwalą obraz za autentyzm, unikalny humor Odenkirka i Crossa oraz sprawną reżyserię pozbawioną sztucznego dramatyzmu. Nie wiadomo na razie, kiedy film trafi do kinowej dystrybucji lub streamingu. (PAP Life)