Podczas uroczystości otwarcia założyciel festiwalu, producent i dystrybutor Roman Gutek przypomniał, że wydarzenie od samego początku prezentuje „kino autorskie, reżyserów o wyraźnym charakterze pisma, twórców, dla których forma jest ważna”. – Ale nie tylko, bo kino jest odbiciem rzeczywistości, odzwierciedla tę rzeczywistość. Oprócz pokazywania filmów o ciekawej formie, również od samego początku chcieliśmy pokazywać różnorodność kina autorskiego, różne punkty widzenia na współczesny świat – powiedział.
Nowa dyrektorka wydarzenia Dorota Lech, która zastąpiła na tym stanowisku Marcina Pieńkowskiego, wspomniała, że od 20 lat jest fanką Nowych Horyzontów. – Dla mnie ten festiwal jest symbolem nadziei. Wierzę, że kino ma niezwykłą moc. Potrafi otwierać nas na innych ludzi, poszerzać nasze spojrzenia na świat i przypominać, jak wiele nas łączy mimo dzielących nas różnic. Wierzę, że właśnie na tym festiwalu możemy wspólnie wyobrażać sobie świat bardziej otwarty, pokojowy, dostępny i pełen wzajemnego szacunku. Świat, w którym każdy człowiek niezależnie od tego, skąd pochodzi, czuje się mile widziany – podkreśliła.
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko zwrócił uwagę, że wrocławska impreza to najlepszy dowód, jak atrakcyjnym miejscem może być Polska. – Właśnie dzięki takim przedsięwzięciom, jak festiwal Nowe Horyzonty, Polska stała się krajem, do którego się przyjeżdża, żeby oglądać najlepsze dzieła i najlepsze filmy. Gratuluję, to jest ogromne osiągnięcie i wielka radość dla mnie jako przedstawiciela rządu móc państwu podziękować za coś takiego. Po drugie, bardzo się cieszę, że Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przez lata mogło współtworzyć inicjatywy, które przyczyniały się do rozwoju tego festiwalu – stwierdził.
Uroczystość zwieńczył pokaz nagrodzonego canneńską Złotą Palmą „Fiordu” Cristiana Mungiu z Renate Reinsve i Sebastianem Stanem w obsadzie. Obraz śledzi losy dwóch rodzin żyjących w małej wiosce w Norwegii. Pierwszą z nich tworzą przybyli z Rumunii chrześcijańscy małżonkowie Lisbet i Mihai Gheorghiu wraz z pięciorgiem dzieci. Drugą – mieszkający obok Halbergowie, którzy szybko zostają ich przyjaciółmi. Relacje między sąsiadami zostają zaburzone, gdy pojawiają się wątpliwości co do sposobu traktowania dzieci w konserwatywnej rodzinie.
– „Fiord” łączy moralny dylemat z trzymającym w napięciu dramatem sądowym. Najnowszy film Cristiana Mungiu, reżysera „4 miesięcy, 3 tygodni i 2 dni”, który w 2007 r. otworzył siódmą edycję Nowych Horyzontów, to typowa dla tego autora misternie skonstruowana opowieść, oczywiście przedstawiona z nienagannym kunsztem. Mungiu przygląda się spolaryzowanej rzeczywistości, w której życie prywatne staje się przedmiotem publicznego osądu – powiedziała Lech, zapowiadając seans.
Równolegle odbyły się projekcje „Ostatniego konsjerża” Gastona Solnickiego oraz „Arru” Elle Sofy Sary. W centrum pierwszej fabuły jest doświadczony, pełen pasji hotelarz Lucius Glantz (w tej roli Willem Dafoe). Gdy mężczyzna dowiaduje się, że budynek, którym opiekuje się od ponad trzech dekad, ma zostać zburzony, postanawia stoczyć walkę z deweloperem. Z kolei zrealizowany w musicalowej konwencji „Arru” przybliża codzienność społeczności Saamów zamieszkującej północne krańce Norwegii.
W międzynarodowym konkursie Nowe Horyzonty powalczy 12 obrazów, wśród nich „9 świątyń w drodze do nieba” Sompota Chidgasornpongse, „Barrio triste” Stillza, „Dryfy” Milagros Mumenthaler i „Everytime” Sandry Wollner. Szansę na statuetkę mają też „La Gradiva” Marine Atlan, „Miejsca obiecane” Ivana Markovića, „Pewnego razu w Harlemie” Williama i Davida Greavesów, „Spadający liść” Aleksandre Koberidze, „Źródło życia” Ivana Ostrochovského, „Włosy, papier, woda...” Nicolasa Graux i Minh Quý Truonga, „Zawiany las” Manon Coubii oraz „The Meltdown” Manueli Martelli.
Do kogo trafi Grand Prix, zadecyduje jury w składzie: krytyczka filmowa i historyczka kina Beatrice Loayza, prawnik, ekspert w dziedzinie praw człowieka, praworządności i kina dokumentalnego Maciej Nowicki, krytyczka i selekcjonerka filmowa Jessica Kiang, dyrektorka organizacji Oxbelly i producentka Caroline von Kühn oraz dyrektor ds. kuratorskich w The Criterion Collection w Nowym Jorku Ashley Clark. Podobnie jak w poprzednich odsłonach, przyznana zostanie także Nagroda Publiczności.
Festiwal potrwa do 2 sierpnia, a jego odsłona online – do 9 sierpnia. Filmem zamknięcia będzie wyczekiwany „Hot Spot” Agnieszki Smoczyńskiej. Zrealizowany w koprodukcji polsko-greckiej futurystyczny thriller ukazuje śledztwo w sprawie morderstwa w rzeczywistości zarządzanej przez algorytmy. Na ekranie obok Andrzeja Konopki zobaczymy Noomi Rapace i Reikę Kirishimę. Za zdjęcia odpowiada Jakub Kijowski, za muzykę – Marcin Macuk i Zuzanna Wrońska.