Najlepszy film Spielberga od 20 lat? Pierwsze opinie krytyków o „Dniu objawienia”

Na dwa tygodnie przed premierą pierwsi krytycy obejrzeli już najnowszy film Stevena Spielberga - „Dzień objawienia”. Jeśli wierzyć ich opiniom, fanów legendarnego reżysera czeka prawdziwa kinowa uczta. Pojawiają się nawet głosy, że to najlepszy film Spielberga od 20 lat.

Najlepszy film Spielberga od 20 lat? Pierwsze opinie krytyków o „Dniu objawienia”
Steven Spielberg /RYAN SUN /PAP/EPA

12 czerwca do kin trafi wyreżyserowany przez Stevena Spielberga „Dzień objawienia”. Premierze towarzyszy ogromne zainteresowanie, a tajemnica spowijająca fabułę tylko podsyca ciekawość widzów. Wiadomo, że produkcja poświęcona będzie kontaktowi z cywilizacją pozaziemską, a w sieci pojawiły się już zwiastuny filmu. Mimo to trudno mieć pewność, czego dokładnie dotyczy historia, ponieważ twórcy zapewniają, że specjaliści od marketingu otrzymali wyraźne polecenie, by nie ujawniać w materiałach promocyjnych wydarzeń z trzeciego aktu filmu.

Pierwsze tajemnice zostały jednak właśnie odkryte, ponieważ produkcja trafiła już do krytyków. Ich opinie tylko utwierdzają fanów w przekonaniu, że jest na co czekać. Warto jednak pamiętać, że wiele filmów podczas przedpremierowych pokazów otrzymuje entuzjastyczne recenzje, które później okazują się przesadzone. Fani twórcy „Poszukiwaczy zaginionej Arki” wierzą jednak, że tym razem będzie inaczej. 



„Bardzo podobał mi się film »Dzień objawienia«. To pełna akcji, porywająca opowieść łącząca elementy filmu pościgowego, historii miłosnej i kryminału, a wszystko to okraszone fantastyką naukową. To najlepszy film Spielberga od 20 lat, przepełniony całą tą magią, która sprawia, że jego filmy są tak wyjątkowe, a do tego z niezapomnianą rolą Emily Blunt” – ocenia na portalu X Germain Lussier z Gizmodo. 

W kontekście tej opinii warto przypomnieć, że w ostatnich dwóch dekadach Spielberg nakręcił m.in. „Czas wojny”, „Lincolna”, „Czwartą władzę”, „Player One”, „West Side Story” oraz „Fabelmanów”. Dwadzieścia lat temu premierę miały natomiast „Monachium” i „Wojna światów”.

„Steven Spielberg po raz kolejny zaliczył potężny strzał w dziesiątkę filmem »Dzień objawienia«. (…) Powiem tylko jedno: Emily Blunt jest niesamowita” – twierdzi Steven Weintraub z portalu Collider. Dodaje jednak, by mimo wszystko unikać oglądania zwiastunów. Przekonuje, że sam obejrzał film bez żadnej wiedzy na jego temat i była to świetna decyzja. Dziennikarz filmowy Bill Bria chwali nie tylko występ Blunt, ale również scenariusz Davida Koeppa i ścieżkę dźwiękową Johna Williamsa.

„Fenomenalnym” nazywa „Dzień objawienia” także Tessa Smith z Rotten Tomatoes, przyznając, że podczas finału uroniła łzę. W swojej opinii porównuje film do serialu „Strefa mroku”.

Emily Blunt wciela się w „Dniu objawienia” w rolę meteorolożki z Kansas City, która podczas prezentowania prognozy pogody na antenie lokalnej stacji niespodziewanie przekazuje niezrozumiały komunikat. Rozwiązać tajemnicę może, grany przez Josha O’Connora, zwolennik teorii o istnieniu życia pozaziemskiego. Bohater chce ujawnić prawdę ukrywaną przed ludzkością od dekad. 

W pozostałych rolach występują Colin Firth, Eve Hewson, Colman Domingo, Wyatt Russell oraz Henry Lloyd-Hughes. (PAP Life)