Hugh Jackman ponownie piratem - tym razem w nowej adaptacji „Wyspy skarbów”

Po tym, jak w 2015 r. Hugh Jackman sportretował Czarnobrodego w filmie „Piotruś. Wyprawa do Nibylandii”, aktor ponownie zasmakuje pirackiej przygody. Tym razem wcieli się w postać Długiego Johna Silvera w ekranizacji powieści „Wyspa skarbów”, reżyserowanej przez Ridleya Scotta.

Hugh Jackman ponownie piratem - tym razem w nowej adaptacji „Wyspy skarbów”
Hugh Jackman /CAROLINE BREHMAN / PAP/EPA

Ridley Scott nakręci nową adaptację powieści Roberta Louisa Stevensona z 1883 r. na podstawie scenariusza Jacka Thorne'a, nagrodzonego Emmy autora „Dojrzewania”. Jak dowiedział się serwis Deadline, w nadchodzącym widowisku zobaczymy Hugh Jackmana wcielającego się w pirata – Długiego Johna Silvera, kucharza okrętowego, z drewnianą nogą. 

Produkcja ma być nowoczesnym i widowiskowym spojrzenie na "Wyspę skarbów" - powieść przygodową, która była ekranizowana już kilkanaście razy. Stevenson wpadł na pomysł napisania utworu, kiedy dla zabawy narysował swojemu 12-letniemu pasierbowi, Lloydowi Osbourne’owi, mapę i zaznaczył na niej miejsca z ukrytymi skarbami piratów. W ten sposób w jego głowie zrodził się zarys opowieści. Stevenson pisał jeden rozdział dziennie i co wieczór czytał go swojej rodzinie. Książka zaczęła ukazywać się w odcinkach w tygodniku dla dzieci "Young Folks". Utwór wydano w całości w roku 1883. Szacuje się, że od tego momentu "Wyspa skarbów" sprzedała się w nakładzie ponad 100 milionów egzemplarzy na całym świecie. Książka została przetłumaczona na ponad 50 języków. 

Fabuła powieści skupia się na młodym Jimie Hawkinsie, który wchodzi w posiadanie mapy prowadzącej do legendarnego skarbu kapitana piratów, Flinta. Chłopak wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż na pokładzie statku Hispaniola. Tam załoga musi stawić czoła buntowi wznieconemu przez podstępnego Długiego Johna Silvera. 

Dla 88-letniego Ridleya Scotta ekranizacja "Wyspa skarbów" będzie kolejną superprodukcją. W swoim dorobku ma już takie obrazy jak "Gladiator", "Łowca androidów" czy "Marsjanin". (PAP Life)