ON AIR
od 10:00 Wakacyjny Atlas Polski zaprasza: Marta Kubala

Helen Hunt chciała nakręcić sequel „Twistera”, ale bez białych aktorów

Helen Hunt wraz z członkami obsady filmu „Twister” świętuje obecnie 25. rocznicę premiery tej słynnej produkcji. Aktorka ujawniła właśnie, że miała w planach wyreżyserowanie jej sequela, w którym głównych bohaterów zagraliby wyłącznie aktorzy o kolorze skóry innym niż biały. Gdy jednak latem zeszłego roku przedstawiła pewnej wytwórni swój pomysł, ta nie wykazała choćby minimalnego zainteresowania. „Ledwo udało nam się zorganizować spotkanie, by w ogóle o tym porozmawiać. A to był czerwiec 2020 roku, kiedy wszyscy trąbili o różnorodności” – przyznała gorzko Hunt.

Helen Hunt chciała nakręcić sequel „Twistera”, ale bez białych aktorów
Helen Hunt /fot.PAP/EPA/ARNE DEDERT

Nakręcony w 1996 roku „Twister” był wielkim kinowym przebojem. Filmowa opowieść o grupie łowców burz, która starając się udoskonalić system ostrzegania przed tornadami, musi zmierzyć się z nadciągającym kataklizmem, zarobiła na całym świecie niemal pół miliarda dolarów. Produkcja w reżyserii Jana De Bonta zdobyła ponadto dwie nominacje do Oscara oraz statuetkę BAFTA. Latem zeszłego roku pojawiły się doniesienia, że wytwórnia Universal Pictures pracuje nad rebootem słynnego obrazu w reżyserii Josepha Kosinskiego, twórcy filmów „Niepamięć” i „Top Gun: Maverick”.

Okazuje się, że w tym samym czasie toczyły się rozmowy na temat powstania kontynuacji „Twistera”. Za kamerą stanąć miała gwiazda oryginalnej produkcji Helen Hunt, która planowała obsadzić wyłącznie aktorów o kolorze skóry innym niż biały. Pomysł ów nie doczekał się jednak realizacji. Jak ujawniła aktorka, goszcząc w programie „Watch What Happens Live”, wytwórnia, z którą negocjowała w czerwcu zeszłego roku, ku jej rozczarowaniu nie wykazała zainteresowania projektem.

„Próbowałam ich przekonać do tego pomysłu. Marzyło mi się napisanie scenariusza wraz z Daveedem Diggsem i Rafaelem Casalem. Miałam również odpowiadać za reżyserię. Bardzo chciałam, żeby tropicieli burz zagrali reprezentanci różnych ras, aktorzy o różnych kolorach skóry. To byłoby wspaniałe. Niestety, nic z tego nie wyszło. Ledwo udało nam się zorganizować spotkanie, by w ogóle o tym porozmawiać. A to był czerwiec 2020 roku, kiedy wszyscy trąbili o różnorodności” – przyznała gorzko Hunt.

Zapytana o to, czy zgodziłaby się powrócić do roli dr Jo Harding w ewentualnym reboocie „Twistera”, odparła, że owszem, ale pod jednym warunkiem. „Chciałabym zagrać wyraźnie starszą, zmęczoną życiem, wynędzniałą Jo. Mogłabym znów się w nią wcielić, ale w ramach epizodu” – zaznaczyła aktorka. Kiedy gospodarz programu zasugerował, że jej postać mogłaby umrzeć w otwierającej film scenie przedstawiającej walkę bohaterów z szalejącym tornadem, zapowiedziała, że bez wahania przyjęłaby taką propozycję. „Z całą pewnością bym to zagrała” – stwierdziła Hunt. (PAP Life)