Tom Hardy w sierpniu zadebiutuje z albumem hip-hopowym

Brytyjski gwiazdor kina, Tom Hardy, występujący pod rapowym pseudonimem Frankie Pulitzer, połączył siły z reprezentującą niezależny hip-hop grupą Czarface. Ich wspólna płyta zatytułowana „Czarface Meets Frankie Pulitzer” ukaże się 28 sierpnia. Ogłoszenie muzycznego projektu zbiegło się w czasie z kontrowersjami wokół rzekomego wyrzucenia aktora z planu hitowego serialu kryminalnego "Strefa gangsterów".

Tom Hardy w sierpniu zadebiutuje z albumem hip-hopowym
Tom Hardy /NEIL HALL /PAP/EPA

Przez lata Tom Hardy z niezwykłą precyzją kreował na ekranie rozmaite postaci, teraz dopuścił do głosu swoje muzyczne alter ego. Ukrywając się pod pseudonimem Frankie Pulitzer, gwiazdor takich produkcji jak „Venom”, „Mad Max” czy „Peaky Blinders”, szykuje dla swoich fanów sporą niespodziankę. Jako Frankie Pulitzer aktor połączył siły z grupą Czarface, w skład której wchodzą - raper Inspectah Deck (członek legendarnego Wu-Tang Clan) oraz bostoński duet 7L & Esoteric. W efekcie pod koniec sierpnia do rąk fanów trafi debiutancki krążek Hardy'ego. 

Na płycie znajdzie się 15 utworów, a pierwszy singiel „Brothers Grimm” trafił już do sieci. Cały album ma być utrzymany w surowym klimacie nowojorskiego undergroundu lat 90. Czysty oldschool, który na krążku pomogły przywołać takie legendy rapowej sceny, jak Busta Rhymes czy Method Man. 

Choć może się wydawać, że zwrot w kierunku muzyki w przypadku Hardy'ego jest zaskakującym posunięciem - nic bardziej mylnego. Tak naprawdę, z rapem jest związany od wczesnej młodości. Jak przypomina „Rolling Stone”, w latach 90., mając 15 lat, Hardy podpisał kontrakt z wytwórnią hiphopową i nagrał „mnóstwo materiału”, który nigdy nie został wydany. 

A co słychać u Hardy'ego-aktora? W ostatnich tygodniach sporo mówiło się o konflikcie, jaki miał wybuchnąć na planie „Strefy gangsterów” – serialowego hitu platformy Paramount+, który polscy widzowie mogą oglądać w serwisie SkyShowtime. Według doniesień zagranicznych mediów, Hardy, wcielający się w jednego z głównych bohaterów, do tego stopnia podpadł producentom, że podjęto decyzję o podziękowaniu mu za współpracę i ma nie pojawić się w 3. sezonie. Informatorzy raportowali, że 48-letni aktor notorycznie spóźniał się na plan, wszczynał awantury i wygłaszał improwizowane kwestie, nie uzgadniając tego z nikim. (PAP Life)