Margaret Atwood upubliczniła list, który napisała do rodziny w związku z pandemią

Autorka „Opowieści podręcznej” opisała w nim moment, w którym dowiedziała się o pandemii i wyjawiła listę rzeczy, które kupiła na czas. List odczytała teraz osobiście na kanale YouTube. A swoim fanom poradziła, by okres kwarantanny przeznaczyli na gruntowne przemyślenie swojego życia.

Margaret Atwood upubliczniła list, który napisała do rodziny w związku z pandemią
fot.PAP/ EPA/ARMANDO BABANI

„Witajcie, nazywam się Margaret Atwood i mój list jest skierowany do przyjaciół i członków rodziny w odległych zakątkach świata. Dziękuję wam za wszystkie przesłane wiadomości, za troskę i wsparcie”. Tak rozpoczyna się list, który Maragret Atwood osobiście przeczytała na kanale YouTube. Możemy się z niego dowiedzieć, że czas poprzedzający ogólnospołeczną kwarantannę spędziła, podróżując po Kolumbii, Nowej Zelandii, Australii i Irlandii, gdzie wygłaszała swoje odczyty. W tym czasie kraje, które odwiedzała, nie były jeszcze dotknięte koronawirusem, więc ona sama też nie miała świadomości tego, jaka jest skala zagrożenia.

Ale gdy 10 marca Atwood znalazła się na niemal całkowicie pustym lotnisku Heathrow, dotarło do niej, że sytuacja zaczęła robić się poważna. „Po powrocie do Toronto postanowiłam się odizolować, ale najpierw zapewniłam sobie zapas papieru toaletowego, mąki, drożdży i mrożonego groszku” - wyznała pisarka. Autorka „Opowieści podręcznej” udzieliła też kilku rad dotyczących tego, jak spędzać czas odosobnienia. Jej zdaniem to dobra okazja, by przemyśleć swoje życie. „Jaka jest jego cena, co możemy poprawić i dlaczego (…). Będziemy znów razem, a właściwie wciąż jesteśmy, tylko w inny sposób” - dodała na zakończenie.

Atwood to jedna ze stu najbardziej wpływowych według magazynu „Time” osób, które poproszono o podzielenie się swoimi przemyśleniami dotyczącymi pandemii. Pisarka stwierdziła, że powinniśmy skupić się na pomocy tym, którzy najbardziej jej potrzebują: okazać szacunek pracownikom medycznym, wspierać ulubione restauracje i lokalne biznesy, którym grozi bankructwo. Podkreśliła, że pandemia to również trudny czas dla autorów, których książki nie zostaną wydane w tym roku ze względu na problemy, z jakimi zmagają się wydawnictwa. „Dopóki jednak nie jesteś chory, twoja sytuacja wciąż jest relatywnie dobra (…) Żyjemy w czasach, które są jednocześnie najlepsze i najgorsze. Jak je wykorzystamy, zależy po części od nas samych” - podsumowała Margaret Atwood. (PAP Life)