Jej muzyczną ścieżkę utorowała chwytliwa ballada „I Got You Babe”, która znalazła się na szczycie list przebojów w 1965 r. Piosenkę napisał Sonny Bono - dla siebie i swojej wówczas 19-letniej żony, Cher. Wokalistka była sceptyczna wobec utworu, który niebawem miał stać się jej wizytówką. Jak się okazało, nie był to ostatni raz, kiedy nie doceniła piosenki, która stanie się szlagierem. „Sonny obudził mnie w środku nocy, żebym poszła do salonu, gdzie stało pianino, i zaśpiewała. Nie spodobało mi się to, więc powiedziałam: »Dobra, zaśpiewam, a potem idę spać«” – wspominała w rozmowie z magazynem "Billboard".
Drugie życie tej piosence dał film "Dzień świstaka" (1993). To właśnie ten muzyczny motyw budził głównego bohatera, granego przez Billa Murraya, każdego poranka o godzinie 6:00, stając się symbolem zapętlonego czasu.
Rok później Cher wylansowała przebój „Bang Bang (My Baby Shot Me Down)”, pochodzący z jej drugiego albumu „The Sonny Side of Cher”. Kawałek ten stał się jednym z najlepiej sprzedających się singli Cher w latach 60. - pierwszym sprzedanym w nakładzie miliona egzemplarzy. Na przestrzeni lat stał się także najczęściej coverowanym, samplowanym i remiksowanym utworem z drugiego albumu Cher. Sięgnęła po niego chociażby Nancy Sinatra. Jej wersja pojawia w jednej ze scen filmu „Kill Bill” Quentina Tarantino.
Pierwszym solowym singlem Cher, który wspiął się na szczyt amerykańskiej listy "Billboard Hot 100", był utwór „Gypsys, Tramps & Thieves” (Cyganie, włóczędzy i złodzieje) z 1971 r. Do tej pory Cher wykonywała głównie piosenki pisane przez jej męża, który zmuszał ją do śpiewania w wyższych rejestrach. Producent utworu, Snuff Garrett, pozwolił artystce śpiewać w jej naturalnej, niskiej tonacji. Cher zaprezentowała się jako poważna piosenkarka także poprzez temat utworu. Ten opowiada trudną historię dorastania w rodzinie wędrownych artystów, dotyka kwestii biedy, uprzedzeń i ciąży nastolatki.
Sukces singla zbiegł się w czasie z premierą niezwykle popularnego programu telewizyjnego "The Sonny & Cher Comedy Hour", który uczynił z Cher ikonę stylu. Piosenkarka odważnie prezentowała odsłonięty brzuch i zapoczątkowała modę na tzw. naked dress - prześwitujące sukienki.
Przełom lat 80. i 90. to moment, w którym Cher całkowicie porzuciła cekiny na rzecz ostrego i prowokującego wizerunku rockowej buntowniczki. Singlem „If I Could Turn Back Time” ugruntowała status niezniszczalnej ikony, bowiem w latach 80. branża muzyczna postawiła na niej krzyżyk, zmuszając ją do ucieczki w aktorstwo.
I ponownie, utwór, który okazał się przebojem, nie budził jej entuzjazmu. Cher kategorycznie odmawiała nagrania tej kompozycji. Jednak autorka „If I Could Turn Back Time”, Diane Warren, nie dawała za wygraną, pewna tego, że to będzie hit. Błagała Cher, by ta dała piosence szansę, deklarując, że sama zapłaci za sesję nagraniową. „Dobra, niech stracę – pomyślałam. Weszłam, zaśpiewałam to dwa razy i okazało się, że miała rację” – wspominała po latach Cher.
Smaczku tej piosence dodawał teledysk nakręcony na pancerniku USS Missouri. Cher wystąpiła przed setkami marynarzy w prześwitującym, siateczkowym body. Stacja MTV, oburzona tak odważną stylizacją 43-letniej wówczas gwiazdy, zakazała emisji klipu w ciągu dnia. Zgodziła się na puszczanie go wyłącznie po godzinie 21.00. W 2021 roku klip znalazł się na liście „Najseksowniejszych teledysków wszech czasów” magazynu „Rolling Stone”.
Rok 1990 to dla Cher to niekwestionowany sukces „The Shoop Shoop Song (It's in His Kiss)”. Ten radosny cover utworu Betty Everett został nagrany przez Cher na potrzeby ścieżki dźwiękowej do filmu „Syreny”, w którym zagrała główną rolę u boku Winony Ryder i Christiny Ricci. Piosenka stała się absolutnym hitem w Europie, zaś w USA poradziła sobie średnio.
Ale prawdziwe muzyczne trzęsienie ziem Cher zafundowała fanom w 1998 roku, wydając swój 22. album - „Believe”. Cher podjęła ogromne ryzyko, decydując się na muzyczne odejście od poprzednich dzieł i nawiązując do popularnej wówczas muzyki tanecznej. Jak bardzo była zdeterminowana? Symbolem jej artystycznego uporu jest tytułowa piosenka, która wprowadziła efekt auto-tune'a do głównego nurtu muzyki rozrywkowej. To rozwiązanie początkowo nie spodobało się szefom wytwórni, którzy nakazali usunięcie zniekształconego wokalu.
„Gdy w wytwórni usłyszeli ten zniekształcony głos, spanikowali. Powiedzieli, że nikt nie rozpozna, że to ja. Kazali mi to usunąć. Powiedziałam, że stanie się to po moim trupie” – mówiła w talk-show Kelly Clarkson. Cher nie mogła się mylić. Utwór „Believe”, stał się jednym z najlepiej sprzedających się singli w historii, zajmując pierwsze miejsca na listach przebojów w 23 krajach i sprzedał się w ponad 11 milionach egzemplarzy na całym świecie. Co więcej, mając 52 lata, Cher trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarsza solistka, która zdobyła szczyt "Billboard Hot 100". W erze nastoletnich księżniczek popu, takich jak Britney Spears czy Christina Aguilera, dojrzała ikona zaserwowała światu potężny manifest kobiecej niezależności i siły.
Kiedy dziennikarka zapytała niedawno Cher, czy nieustannie towarzyszy jej myśl o tym, że „musi wymyślać się na nowo”, gwiazda stanowczo zaprzeczyła. "Nie, absolutnie nie. Zawsze czułam się raczej jak auto w wesołym miasteczku. Kiedy uderzam w ścianę, po prostu wrzucam wsteczny bieg i ruszam w zupełnie innym kierunku. W swojej karierze uderzyłam w ściany wiele razy. Ale się nie zatrzymuję. To chyba moja najlepsza cecha: ja po prostu nigdy nie przestaję” – powiedziała w programie "CBS Mornings".
Monika Dzwonnik
(PAP Life)
80. urodziny Cher - sześć hitów, które zdefiniowały jej karierę
środa, 20 maja 2026 (10:36)
Niewielu artystów potrafi utrzymać się na szczycie przez kilka lat. Cher udaje się to od kilku dekad. Od czasu swojego debiutu w 1965 r. w folkowo-rockowym duecie Sonny & Cher, artystka płynnie poruszała się między gatunkami. W swojej dyskografii ma też hity rockowe, popowe i disco. Z okazji 80. urodzin Cher, wybraliśmy jej sześć przebojów, które zapisały się w historii muzyki.