Tom Cruise odwiedził plan filmu „Star Wars: Starfighter”, gdzie spontanicznie stanął za kamerą podczas filmowania sceny walki na miecze świetlne w wodzie. „Przed tygodniem odwiedził nas Steven Spielberg, a teraz Tom Cruise chwycił za kamerę, niszcząc swoje piękne buty” – opowiada Shawn Levy w rozmowie z gazetą „The New York Times”. Jak mówi, aktor musiał zanurzyć się do kostek w sadzawce.
„Teraz, kiedy zobaczycie film, będziecie wiedzieć, w której scenie za kamerą stał Tom. Czy to nie jest super?” – zachwyca się dalej Levy. Do opisywanego wydarzenia doszło na brytyjskim planie „Star Wars: Starfighter” w listopadzie ubiegłego roku, dokąd Cruise dotarł na pokładzie helikoptera.
Akcja „Star Wars: Starfighter” rozgrywać się będzie pięć lat po wydarzeniach z filmu „Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie”. Ma to być produkcja opowiadająca zupełnie nową historię z nowymi bohaterami w rolach głównych. Stąd nie znajdzie się w niej miejsca dla bohaterów poprzednich dziewięciu filmów sagi. W obsadzie oczekiwanego przez fanów filmu zobaczymy m.in. Ryana Goslinga, Mię Goth, Amy Adams, Matta Smitha, Aarona Pierre'a oraz Flynna Graya.
Tymczasem Tom Cruise ukończył już zdjęcia do swojego nowego filmu, w którym wcieli się w rolę najpotężniejszego człowieka na świecie, wyruszającego z misją ratowania świata. To reżyserowany przez Alejandro G. Inarritu „Digger”. W planach aktora jest też udział w filmie Christophera McQuarriego „Broadsword”. Zagra tam amerykańskiego żołnierza we Francji, który w trakcie II wojny światowej musi przetrwać za linią wroga. Obok niego w filmie wystąpią Henry Cavill oraz Marion Cotillard. (PAP Life)