Reżyser "Króla dopalaczy" o niezwykłej genezie filmu

„Król dopalaczy” to film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, które kilka lat temu wstrząsnęły Polską. W rolę polskiego „Wilka z Wall Street” wcielił się Tomasz Włosok. Obraz trafi do kin 13 marca. Jak powiedział PAP Life reżyser filmu, Pat Hawl, impulsem do nakręcenia tej opowieści było m.in. to, że siedziba jego dawnej firmy mieściła się naprzeciwko budki z substancjami psychoaktywnymi.

Reżyser "Króla dopalaczy" o niezwykłej genezie filmu

Głównym bohaterem tej opowieści jest Dawid, który postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, gdy jego rodzina wpada w tarapaty, po tym, jak upada biznes jego ojca. Zajmuje się dopalaczami – legalnymi zamiennikami narkotyków. Pomysł chwyta – w kolejce po jego specyfiki ustawiają się tysiące młodych ludzi. Dawid w szybkim czasie zbija fortunę. Wydaje się, że świat leży u jego stóp. Wkrótce jednak pojawiają się problemy… 

Tytułową postać zagrał Tomasz Włosok, który zasłynął rolą Waldena w filmie „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa” oraz kreacją inspirowaną królem trójmiejskiego podziemia „Nikosiem” w „Jak pokochałam gangstera”. W obsadzie filmu znaleźli się również Vanessa Aleksander, Łukasz Simlat, Rafał Maćkowiak, Agnieszka Grochowska, Janusz Chabior, Grażyna Szapołowska i Jan Frycz. 

"Król dopalaczy" wejdzie na ekrany kin 13 marca. Właśnie zadebiutował jego zwiastun.  

 

Włosok zetknął się z „Królem dopalaczy” na bardzo wczesnym etapie tego projektu. „Spotkałem się z Patem Howl i Katarzyną Samson, kiedy rozwijali ten pomysł w ramach Szkoły Wajdy. Mieli na zaliczenie zrobić scenkę. Dołączyłem do nich i ją nagraliśmy” – aktor wspominał w rozmowie z PAP Life przed kilku laty. 

Pat Howl (Patrycjusz Kostyszyn) opowiada, że na pomysł zrobienia filmu wpadł, kiedy jeszcze pracował w innej branży – prowadził swoją pierwszą firmę, która działała w sektorze nowych technologii. „Pamiętam, jak koło 3, 4 w nocy siedzieliśmy w biurze, żeby skończyć jakiś projekt i nagle koło naszej siedziby wyrosła taka buda. Nie wiedzieliśmy, co w niej sprzedają. Natomiast wokół tego zaczęli się kłębić ludzie. Tuż potem jeden z szefów tego punktu zaczął przyjeżdżać Porsche. Pojawiły się u nas myśli, co robimy nie w porządku, że tam się takie cuda dzieją, a nam ledwo się udaje do pierwszego dociągnąć” – reżyser mówił PAP Life podczas zdjęć do „Króla dopalaczy”. Howl jest również współautorem scenariusza. Napisał go razem z Katarzyną Samson. 

Howl skończył psychologię społeczną na Uniwersytecie SWPS oraz reżyserię i produkcję filmową na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Ma na swoim koncie realizacje fabularnych krótkich metraży („Go Fish”) oraz teledysków. (PAP Life)