Lokalizacja instalacji 007 Elements jest związana z planem zdjęciowym filmu "Spectre" – to właśnie w austriackim Alpach powstawały niektóre z widowiskowych scen zimowych. Wystawa, którą otwarto w 2018 r., nie odnosi się jednak wyłącznie do "Spectre" - nawiązuje także do wcześniejszych produkcji szpiegowskiego cyklu.
Bondowska instalacja umiejscowiona jest w dwupiętrowym obiecie położonym na wysokości 3054 m n.p.m.. Budynek przypominający luksusowy bunkier, którego projektantem jest znany austriacki architekt, Johann Obermoser, stanął tuż obok słynnej już restauracji ice Q, która w „Spectre” służyła jako klinika Hofflera.
Obiekt podzielony jest na dziewięć tematycznych pokoi, każdy z nich skupia się na innym bondowskim elemencie. Pierwsza sala, „Barrel of the gun”, koncentruje się na dwóch charakterystycznych aspektach produkcji – wstępie i muzyce. Sercem muzeum jest miejsce, gdzie można zobaczyć oryginalny wrak samolotu, którym Bond rozbił się w "Spectre". Fani mogą zajrzeć także do laboratorium, gdzie czekają bondowskie gadżety i gdzie na czynniki pierwsze rozłożono efekty specjalne. W muzeum będziemy mogli też wysłuchać opowieści reżysera Sama Mendesa na temat historii filmów o Bondzie.
„Zwiedzający przenoszą się przez różnorodne galerie wprost do świata słynnego szpiega. Instalacje wideo, dźwięk, interaktywne stanowiska i oryginalne gadżety Bonda pobudzają wszystkie zmysły” – zapewniają jej twórcy.
Ekspozycja 007 Elements na szczycie Gaislachkogl to bez wątpienia ciekawa odskocznia od białego szaleństwa w austriackim Tyrolu. Do muzeum dostać się można kolejką gondolową Gaslachkoglbahn, która już sama w sobie stanowi turystyczną atrakcję. Bilet wstępu do muzeum Bonda to koszt rzędu około 106 zł. (PAP Life)