Polska Żydówka zbudowała imperium kosmetyczne od zera. Wyjątkowa wystawa w Muzeum POLIN

Pod koniec XIX w. Helena Rubinstein miała przypłynąć do Australii z kilkunastoma słoiczkami kremu, od którego zaczął się jej podbój światowej branży beauty. Mało kto wie, że historia legendarnej przedsiębiorczyni rozpoczęła się w podkrakowskiej miejscowości, a jej droga do sukcesu miała wiele etapów.

Polska Żydówka zbudowała imperium kosmetyczne od zera. Wyjątkowa wystawa w Muzeum POLIN

Helena Rubinstein urodziła się w 1872 r. w podkrakowskim Podgórzu, leżącym wówczas w granicach państwa austro-węgierskiego, jako Chaja Rubinstein. Była najstarszą z ośmiu córek ortodoksyjnych Żydów, Hercla Naftalego Rubinsteina i Gitel Scheindel Silberfeld. Jej ojciec był drobnym kupcem, prowadzącym skromny sklep na Kazimierzu, a matka gospodynią domową. To właśnie w sklepie swojego ojca młoda Chaja po raz pierwszy zetknęła się z rachunkowością i zarządzaniem, co - jak się okazało - zaprocentowało w przyszłości.

Ucieczka od aranżowanego małżeństwa

Podobnie jak wiele ówczesnych dziewcząt, Chaja zakończyła swoją edukację na szkole powszechnej. Mogłoby się wydawać, że przyszłość dziewczyny jest przesądzona - miała żyć, jak inne kobiety w jej środowisku, czyli wyjść za mąż i urodzić dzieci. Nie zaakceptowała jednak kandydata na męża wybranego przez rodziców i zdecydowała się na ucieczkę do krewnych w Wiedniu. Tam podjęła pracę w sklepie z futrami, co było dla niej kolejną biznesową lekcją.

Po jakimś czasie, szukając lepszego życia, Chaja zdecydowała się wyjechać na drugi na koniec świata. W 1896 r. przeniosła się do rodziny matki w Australii. - W czasach, gdy kobiety nie mogły stanowić same o sobie a ich samotne podróże były rzadkie, młoda Chaja odważyła się na samodzielną, wielotygodniową podróż statkiem za ocean. To wpisując się na listę pasażerów miała zmienić imię na Helena. Emigracja otworzyła przed nią nie tylko możliwości zawodowe, lecz także przestrzeń dla osobistej emancypacji i wolności - wskazują Marta Frączkiewicz i Monika Harchut, kuratorki wystawy „Helena Rubinstein. Piękno jest twoim przeznaczeniem” w Muzeum POLIN.

Tajemniczość jako strategia marketingu

Zgodnie z jedną z wersji historii, przyszła businesswoman przypłynęła z Europy do Australii z dwunastoma słoiczkami kremu do twarzy w bagażu. Recepturę wyjątkowego specyfiku miała otrzymać od swojej matki. Według innej wersji tej samej historii, formuła kremu została skomponowana przez tajemniczego doktora Lykusky’ego na bazie rzadkich karpackich ziół. Choć nie wiadomo, który z wariantów opowieści jest bliższy prawdzie, jedno jest pewne - od początku kariery Rubinstein bardzo skrupulatnie kreowała swój wizerunek, celowo akcentując wschodnioeuropejskie korzenie.

W 1902 r. Helena otworzyła w Melbourne swój pierwszy salon piękności. Od samego początku przedsiębiorczyni kładła duży nacisk na aspekt marketingowy - zgodnie z jej strategią, produkty i usługi miały być ekskluzywne w formie i zapewniać klientkom poczucie luksusu. Choć zaczęła od produkcji kosmetyków do pielęgnacji - kremów i balsamów - następnie powiększyła swoją ofertę o kosmetyki kolorowe (tzw. kolorówka), służące podkreśleniu kobiecej urody. Była to obyczajowa rewolucja, gdyż w owych czasach wykonywanie makijażu było zarezerwowane dla aktorek i kobiet świadczących usługi seksualne.

Rewolucja w branży beauty

Rubinstein nieustannie parła naprzód - już w 1908 r. rozpoczęła się jej biznesowa ekspansja na Europę; otworzyła salony w Londynie i w Paryżu. Po wybuchu I wojny światowej przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, gdzie kolejne salony sygnowane jej nazwiskiem pojawiły się m.in. w Nowym Jorku, Chicago, Bostonie i Los Angeles. Za Oceanem jej przedsiębiorstwo - Helena Rubinstein Inc. - zaczęło działać na skalę międzynarodową, wprowadzając na rynek najważniejsze innowacje w kosmetyce kolorowej. Mowa zwłaszcza o tuszu do rzęs w formie, jaką znamy dziś, czyli pojemnik ze szczoteczką aplikującą (1957) oraz maskarze wodoodpornej (1939). Opakowania jej produktów projektowali najważniejsi projektanci tamtych czasów, współpracowała z artystami i wprowadziła tzw. gadżety firmowe. W szczytowym okresie rozwoju imperium kosmetyczne Heleny Rubinstein miało ponad sto oddziałów w czternastu krajach i zatrudniało około trzydziestu tysięcy pracowników.

Pierwszy mąż, Edward William Titus - polski Żyd, również z Podgórza - pomógł jej w promowaniu firmy. Miała z nim dwóch synów, Roya i Horacego. To właśnie Titus wprowadził ją do świata artystycznej bohemy - stała się przyjaciółką i mecenaską artystów, kolekcjonowała dzieła sztuki m.in. prace Eliego Nadelmana, Salvadora Dalego, Pabla Picassa. Po rozpadzie małżeństwa wyszła za mąż po raz drugi, łamiąc konwenanse - jej wybrankiem został młodszy o ponad dwadzieścia lat gruziński książę, Artchil Gourielli Tchkonia.

Influencerka XX wieku

Pod koniec swojego długiego życia (odeszła w 1965 r., w wieku niemal 94 lat) posiadała ponad sto lokali tylko na terenie Stanów Zjednoczonych, dysponując majątkiem o wartości ponad sto milionów dolarów. Z tego powodu Polka jest dziś uważana za jedną z najbogatszych kobiet w historii.

Używając współczesnego języka, można określić Helenę Rubinstein mianem celebrytki lub influencerki lifestylowej. Jej działalność nie ograniczała się bowiem tylko do produkcji kosmetyków. Mało kto wie, że Helena napisała wiele książek w których, poza poradami z zakresu urody, zawarła także instrukcje masażu twarzy, wskazówki gimnastyczne i żywieniowe. Oprócz tego prowadziła również „szkołę piękna” oraz lokale gastronomiczne ze zdrową żywnością - podkreślają kuratorki.

Legenda Heleny Rubinstein w Muzeum POLIN

Co ciekawe, tytuł nowej wystawy Muzeum POLIN - „Piękno jest twoim przeznaczeniem” - to słowa samej Heleny, a właściwie motyw przewodni jednego z rozdziałów jej, wydanej w 1964 r., autobiografii „Moje życie dla piękna”. Kameralna ekspozycja powstała dzięki przekazaniu w latach 2023 i 2025 do muzealnych zbiorów pamiątek osobistych businesswoman i bogatej spuścizny archiwalnej.

Wystawa prezentuje Helenę Rubinstein w kilku ujęciach: w życiu zawodowym - najbardziej znanej roli biznesowej; w życiu prywatnym - rodzinnym i towarzyskim - bywalczyni i organizatorki życia salonowego, mecenaski artystów i kolekcjonerki. - Próbujemy odpowiedzieć na pytania: Dlaczego postać Heleny Rubinstein nadal fascynuje tak wiele osób? Jakie cechy i okoliczności pozwoliły jej osiągnąć tak wielki sukces? Czy we współczesnej rzeczywistości jej biografia może być inspirująca? - wskazują kuratorki. Ekspozycja jest dostępna dla zwiedzających od 17 czerwca do 7 września 2026 roku.


Artykuł sponsorowany