Gwiazdy i gwizdy. Kogo kochała stołeczna publiczność i jak wyglądał iluzjonowy savoir-vivre?
22.10.2026, godz. 18:00, Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa 20
Warszawska publiczność kocha kino. Przeciętny warszawiak w latach dwudziestych odwiedzał kina kilkanaście razy w ciągu roku. Przyjrzyjmy się zatem bywalcom stołecznych kin.
Jak przed wojną oglądało się filmy i jak wyglądały seanse w przedwojennych iluzjonach? Kogo nie wpuszczano do kinematografów i jak można było ominąć te ograniczenia? Wreszcie – na kogo chodziło się do kina, czyli jakie gwiazdy cieszyły się największą popularnością wśród warszawskiej publiczności?
„Tajemnica kina w tym właśnie leży – pisał w 1914 roku Marian Stępowski – że dostęp do niego jest łatwy i tani, że w każdej chwili wejść i wyjść można z sali, nie będąc nawet skrępowanym przez obowiązek zdejmowania wierzchniego okrycia”.
Do przedwojennych iluzjonów wybierzemy się (zdejmując wierzchnie okrycie lub nie) w towarzystwie MICHAŁA PIEŃKOWSKIEGO.
W 1919 roku w tygodniku satyrycznym „Mucha” pojawił się następujący żarcik:
Pani Paskarska do służącej Marysi:
– Marysiu, pobiegnij i dowiedz się, co znaczy ten ogromny słup dymu nad placem Teatralnym.
– Pali się Teatr Rozmaitości – raportuje Marusia po powrocie.
Na to pani Paskarska z ulgą:
– A mnie tak serce biło. Już myślałam, że pali się jaki KINEMATOGRAF.
…….
Michał Pieńkowski – pasjonuje się wszystkim tym, co można nazwać przedwojennym polskim showbiznesem. Od 20 lat związany jest z Filmoteką Narodową – Instytutem Audiowizualnym, gdzie opiekuje się przedwojennym zbiorem filmowym. Pracował przy rekonstrukcji ponad stu przedwojennych filmów. Naukowo i hobbystycznie zajmuje się historią fonografii.
………
8 lipca 1896 roku, nieznany dziś z imienia i nazwiska, przejezdny przedsiębiorca po raz pierwszy pokazał w Warszawie ożywione fotografie. Afisze i ogłoszenia anonsowały cud XIX stulecia i niebywałą nowość KINEMATOGRAF EDISONA – TEATR ŻYWYCH FOTOGRAFII.
Pokaz odbył się w Sali Resursy Obywatelskiej przy Krakowskim Przedmieściu 64. Kolejny seans żywych fotografii miał miejsce w Krakowie 14 listopada, a niespełna 10 dni później „sensacyjny wynalazek teraźniejszości zobaczyli po raz pierwszy mieszkańcy Poznania.
W 2026 roku świętujemy więc 130 rocznicę pierwszych pokazów kinematograficznych na ziemiach polskich. To doskonała okazja, aby opowiedzieć dzieje kina i obsadzić Warszawę w pierwszoplanowej roli. W tym ujęciu stolica będzie sceną dla pionierów i wynalazców, właścicieli kinematografów, wizjonerów i przedsiębiorców, budujących pierwsze filmowe imperia, a także dla gwiazd kina oraz warszawskiej publiczności.
To filmowa podróż, w której kinowy projektor stanie się… wehikułem czasu.