Rockman zagrał koncert fortepianowy dla uratowanych niedźwiedzi

Rick Wakeman zagrał koncert dla najbardziej niezwykłej publiki, przed jaką przyszło mu występować. Legendarny brytyjski klawiszowiec i były muzyk zespołu Yes dał recital fortepianowy w wietnamskim rezerwacie organizacji Animals Asia, grając dla 11 uratowanych niedźwiedzi himalajskich.

Rockman zagrał koncert fortepianowy dla uratowanych niedźwiedzi
Rick Wakeman /LUONG THAI LINH/ PAP/EPA

„To było zupełnie inne doświadczenie niż wszystko, czego doświadczyłem w ciągu moich 77 lat. Czułem jedność z niedźwiedziami i grając, prawie nie spuszczałem z nich wzroku. Nie sądzę, żebym spojrzał na klawisze fortepianu więcej niż 3-4 razy w ciągu godziny, którą dla nich grałem” – przyznał artysta cytowany przez „People”.

Wakeman wyjaśnił, że do zorganizowania tego występu zainspirowały go jego domowe zwierzęta – pochodzące ze schroniska trzy psy i dwa koty. Muzyk wyznał, że jego pupile czerpią ogromną frajdę z domowych recitali fortepianowych i pomyślał, że podobną przyjemność mógłby sprawić podopiecznym azylu, który od lat wspiera. Nie spodziewał się jednak, że publiczność okaże się tak wierna i tak zaciekawiona jego koncertem. Muzyk był przekonany, że jeden lub dwa niedźwiedzie zatrzymają się i posłuchają przez kilka minut utworów, ale zamiast tego pod ogrodzenie podeszło 11 niedźwiedzi, a „niektóre zostały na całą godzinę, wyraźnie szczęśliwe, że mogą słuchać”. Podczas występu artysta zaprezentował widowni cztery utwory skomponowane specjalnie na tę okoliczność.

„Gdy Rick zaczął grać, niedźwiedzie powoli odwróciły się w stronę dobiegającej muzyki i skierowały się do ogrodzenia najbliżej fortepianu. Niektóre siedziały cicho w trawie, inne leżały z głowami opartymi na łapach, a kilka nawet stanęło na tylnych łapach, żeby lepiej widzieć” – potwierdziła dr Jill Robinson, dyrektor generalna i założycielka Animals Asia.

Jak wyjaśniła w rozmowie z „People” Robinson, na zorganizowanie tego występu artysta czekał wiele lat. Z propozycją koncertu zgłosił się do fundacji już w 2019 roku, jednak z uwagi na pandemię COVID i problemy zdrowotne musiał ten pomysł odłożyć.

„Siedem lat później w końcu mogliśmy urzeczywistnić jego niesamowitą wizję w naszym sanktuarium w Wietnamie. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, że zdecydował się wykorzystać swój niezwykły talent, aby pomóc naszym niedźwiedziom” – dodała, tłumacząc, że muzyka odgrywa ważną rolę w rehabilitacji skrzywdzonych zwierząt.

Wakeman od 10 lat wspiera organizację Animals Asia i jej działania na rzecz ratowania niedźwiedzi himalajskich z farm, gdzie są one przetrzymywane w ciasnych klatkach. Artysta wykorzystuje swoją muzykę i rozpoznawalność, by podnosić świadomość na temat okrucieństwa farm niedźwiedzi, na których to w bolesny sposób od żywych zwierząt pobiera się żółć, wykorzystywaną później w tradycyjnej medycynie azjatyckiej. (PAP Life)