Thriller opowiada historię trzech przyjaciół (w tych rolach Mason Gooding, Algee Smith i Keith Powers), którzy podczas podróży samochodem utykają w korku i postanawiają skrócić sobie drogę, jadąc przez luksusowe, zamknięte osiedle. Tam stają się świadkami morderstwa, którego sprawcą jest pastor Jacob – postać grana przez Jamesa Van Der Beeka. Jacob to charyzmatyczny, ale bezwzględny przywódca lokalnej społeczności. Mieszkańcy osiedla, lojalni wobec pastora, zaczynają polować na studentów, by ukryć zbrodnię swojego lidera.
Reżyserem „The Gates” jest John Burr, który stoi również za scenariuszem.
Kreacja w "The Gates" to rzadki przypadek, gdy Van Der Beek wciela się w tak mroczną postać. Wszystko wskazuje na to, że jest to ostatnia rola filmowa Van Der Beeka. Aktor pojawi się jeszcze pośmiertnie w serialu "Elle" - prequelu "Legalnej blondynki", który zadebiutuje w lipcu na platformie Prime Video.
Gwiazdor zmarł 11 lutego w wieku 48 lat. Aktor odszedł po walce z nowotworem jelita grubego, który zdiagnozowano u niego w 2023 roku. Osierocił szóstkę dzieci, które miał ze swoją żoną, Kimberly. Niedługo po śmierci Van Der Beeka jego znajomi uruchomili na platformie GoFundMe zbiórkę na wsparcie jego rodziny. Darczyńcy wpłacili ponad 2,6 mln dolarów. (PAP Life)