Przed rozpoczęciem zdjęć do szóstego sezonu „Emily w Paryżu”, jego twórca Darren Star wraz z gwiazdami tej produkcji pojawili się w Los Angeles na festiwalu PaleyFest. Z fanami spotkali się tam Lily Collins, Ashley Park, Lucas Bravo, Lucien Laviscount, Samuel Arnold, Bruno Gouery oraz Andrew Fleming.
„Emily w Paryżu” pozostaje jednym z najpopularniejszych serii Netfliksa. Sezon piąty zadebiutował na drugiej pozycji najchętniej oglądanych seriali, a w kolejnym tygodniu utrzymał to miejsce z wynikiem około 13 milionów wyświetleń. Nie wiadomo, jaka będzie fabuła sezonu numer sześć. Biorąc pod uwagę jedną z lokacji wybraną jako miejsce zdjęć, fabuła kontynuować będzie wydarzenia z finału piątego sezonu, gdy Gabriel wysłał Emily pocztówkę z Grecji zapraszając ją tam na wakacje. Co z kolei wydarzy się w Monako? Na razie nie wiadomo.
Twórca serialu nie wyobraża sobie tej produkcji bez granego przez Lucasa Bravo, Gabriela, który jego zdaniem jest największą miłością głównej bohaterki. Podczas gdy ona romansuje z Włochem Marcello, Gabriel zostawił swoją restaurację i obecnie pracuje jako szef kuchni na jachcie. Star w rozmowie z Variety wskazuje na to, że znajomość Emily i Gabriela dojrzała, co może przerodzić się w poważny związek.
Tymczasem gwiazda serialu, Lily Collins, zaprezentowała w trakcie PaleyFest kopię swojego pierścionka zaręczynowego, który został skradziony przed trzema laty. Do zdarzenia doszło w jednym z hollywoodzkich hoteli, gdzie aktorka zostawiła w depozycie wart 65 tysięcy dolarów, zaprojektowany przez jej męża Charliego McDowella pierścionek. Później odkryła, że biżuteria zniknęła, choć nie odnaleziono śladów włamania. W ubiegłym miesiącu aktorka pochwaliła się w mediach społecznościowych, że udało się stworzyć dokładną kopię skradzionego pierścionka, którą teraz zaprezentowała w Los Angeles na palcu. (PAP Life)