„Mustang” opowiada o podróżach aktorki do Nepalu, rozpoczętych w 2003 roku. To w dystrykcie o tej nazwie, dawnym królestwie przy granicy z Tybetem, założona przez Kasię Smutniak fundacja imienia jej tragicznie zmarłego partnera Pietro Taricone zbudowała szkołę, zainaugurowaną w 2016 roku. Narratorką opowieści jest ich córka, Sophie.
Na 21. festiwalu w Rzymie aktorka i reżyserka otrzymała nagrodę publiczności ex aequo z Rafikim Farialą, reżyserem filmu „Congo boy”.
Nagrodę wręczył Kasi Smutniak znany reżyser Ferzan Ozpetek. Dziękując za nią na scenie, autorka powiedziała: - Ta historia, ten film, ten dokument został przyjęty na festiwalu w sposób niebywały, a ja poczułam całą miłość i wsparcie publiczności.
Następnie dodała: - Postanowiłam opowiedzieć moją historię nie dlatego, że jest ważna, ale dlatego, że kryje się w niej pewnego rodzaju nadzieja na lepszą część nas samych. Reprezentuje ją mała szkoła na krańcu świata, gdzie mieszka grupa dzieci w społeczności, która ze szczęścia uczyniła naukę.
Jak poinformowała, cały dochód z filmu, który w listopadzie trafi do kin we Włoszech, trafi do tych dzieci.
Z Rzymu Sylwia Wysocka