Pogłoski o obsadzeniu Meryl Streep w roli Joni Mitchell potwierdził producent muzyczny Clive Davis, podczas organizowanego przez siebie przyjęcia poprzedzającego niedawną galę rozdania nagród Grammy - dowiedział się magazyn „The Rolling Stone”. Aktorka ma zagrać starszą wersję piosenkarki.
Natomiast według plotek, które krążą już od kilku miesięcy, kandydatką do sportretowania młodej Joni jest Anya Taylor-Joy, gwiazda "Gambitu królowej".
Za projekt odpowiada Cameron Crowe ("U progu sławy", "Jerry Maguire"), który od lat przyjaźni się z Mitchell. Poznali się w 1979 roku, kiedy to jako młody dziennikarz przeprowadził z nią wywiad dla "Rolling Stone". Film powstaje w ścisłym porozumieniu z samą artystką. Mitchell i Crowe pracowali nad scenariuszem przez ostatnie cztery lata. Reżyser podkreśla, że opowieść jest pisana z perspektywy samej Joni.
Realizacja filmu opóźniła się, gdyż Crowe musiał zająć się sprawami prywatnymi – w styczniu 2025 jego dom w Los Angeles ucierpiał w wyniku pożaru.
Zdjęcia do widowiska z Meryl Streep mają się rozpocząć dopiero pod koniec tego roku. Wcześniej, bo już 1 maja, legendarną aktorkę zobaczymy ponownie w roli redaktor naczelnej magazynu „Runway”, Mirandy Priestly w drugiej części filmu „Diabeł ubiera się u Prady”.
82-letnia obecnie Joni Mitchell to ikona muzyki folk, która w swojej bogatej karierze nie ograniczyła się jedynie do tego gatunku muzyki. Określana mianem jednej z najlepszych autorek tekstów w historii muzyki, inspirowała pokolenia artystów. W sumie na jej koncie znajduje się 11 nagród Grammy. (PAP Life)