Michael Douglas i Willem Dafoe, którzy znaleźli się w obsadzie filmu „White Lies”, już wcześniej współpracowali z jego reżyserem, Oliverem Stone’em. Pierwszy wystąpił w głośnym dramacie „Wall Street”, za rolę w którym został nagrodzony Oscarem. Drugiego natomiast można było zobaczyć w dwóch „wietnamskich” projektach Stone’a – filmach „Pluton” i „Urodzony 4 lipca”. Oprócz nich w produkcji występują także Ellen Barkin, Homer Gere oraz Yvonne Chapman.
Zdjęcia do „White Lies” zrealizowano w Europie i Azji. Stone w wydanym oświadczeniu dotyczącym zakończenia zdjęć podkreślił, że znakomicie pracowało mu się ze wszystkimi aktorami, a włoska ekipa filmu była „najbardziej sympatyczna” ze wszystkich, z jakimi współpracował w przeszłości. Reżyser podziękował za możliwość pracy z taką obsadą i ekipą.
Jak czytamy w oficjalnym opisie fabuły, „White Lies” opowiada o Jacku Freemanie (Hartnett), dziecku rozwodników, które powtarza błędy swoich rodziców we własnym małżeństwie i w relacjach z własnymi dziećmi. Wyrusza on w „pełną pożądania podróż, by uciec – tylko po to, by poczuć się jeszcze bardziej zagubionym niż wcześniej”. Sytuacja zmienia się, gdy poznaje kobietę, której życie jest całkowitym przeciwieństwem jego własnego.
W niedawnym wywiadzie dla magazynu „Variety” Stone opisał film, którego jest również scenarzystą, jako „osobistą opowieść o ludziach i związkach”. Ma to być odejście od dotychczasowej twórczości reżysera, oferujące intymny i prowokacyjny dramat, zgłębiający tematykę rodziny, straty i bólu oraz pokazujący, jak miłość może zmieniać swój kształt na przestrzeni życia. (PAP Life)