John Travolta podbił Cannes swoimi beretami. Teraz tłumaczy, skąd pomysł na te stylizacje

72-letni gwiazdor bryluje na tegorocznym festiwalu w Cannes w podwójnej roli – jako debiutujący reżyser oraz laureat honorowej Złotej Palmy. To jednak jego starannie przemyślane stylizacje z beretami najbardziej przyciągnęły uwagę mediów. Teraz John Travolta wyjaśnił, że w ten sposób chciał się upodobnić do reżyserów starej daty.

John Travolta podbił Cannes swoimi beretami. Teraz tłumaczy, skąd pomysł na te stylizacje
John Travolta /CLEMENS BILAN / PAP/EPA

Trwa 79. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes. Zgodnie z oczekiwaniami, rozpościerający się u stóp Palais des Festivals czerwony dywan zamienił się w istną rewię mody. Uwagę zwróciły zwłaszcza stroje, w których zaproszone gwiazdy pojawiły się na uroczystej ceremonii otwarcia – podczas gdy Demi Moore i Jane Fonda zachwyciły w cekinowych posągowych sukniach, Philippine Leroy-Beaulieu przykuła wzrok w obficie udekorowanej falbanami kreacji w odcieniu głębokiej purpury. 

Nieoczekiwane zainteresowanie modowych komentatorów wywołał tymczasem John Travolta, który w ramach festiwalu zaprezentował w piątek swój reżyserski debiut, dramat „Propeller One-Way Night Coach”. Na tle innych mężczyzn, którzy postawili na bezpieczną klasykę spod znaku czarnego smokingu, hollywoodzki aktor zdecydowanie się wyróżnił. A wszystko za sprawą jednego charakterystycznego detalu – uzupełnił on bowiem stylizację kremowym beretem, jednoznacznie kojarzącym się z paryskim stylem. 

Strój gwiazdora „Pulp Fiction” wywołał mieszane reakcje – podczas gdy jedni chwalą aktora za kreatywne podejście do ubioru, dystans i śmiałość w eksperymentowaniu z wizerunkiem, inni zarzucają mu nazbyt dużą dosłowność, a wręcz teatralność. 

Dwukrotny zdobywca Złotego Globu ani myśli rezygnować z obranej strategii – podczas zorganizowanego w ramach festiwalu oficjalnego spotkania z przedstawicielami mediów aktor zaprezentował się w kolejnej stylizacji z beretem w roli głównej. Tym razem Travolta postawił jednak na klasyczną czerń. Jak orzekł magazyn „GQ”, gwiazdor świadomie bawi się stylem i atmosferą Cannes, a jego oryginalne nakrycia głowy można odczytać jako modowe „joie de vivre” oraz próbę wniesienia do męskiego ubioru odrobiny fantazji. 

Teraz w rozmowie ze stacją CNN Travolta wyjaśnił powody, które stały za tą zmianą wizerunku. „Reżyserzy starej szkoły nosili berety i charakterystyczne okulary. I pomyślałem: dokładnie to zrobię. Jestem na scenie od ponad 50 lat, kręcę filmy, ale kiedy spoglądam wstecz, trudno mi czasem odróżnić poszczególne wydarzenia. Tym razem powiedziałem sobie: »Teraz jesteś reżyserem. Jesteś aktorem, więc zagraj rolę reżysera. Wyglądaj jak twórca starej szkoły«” - wyjawił.

"Gdy kiedyś spojrzę na te zdjęcia, od razu będę wiedział – och, to był film »Propeller One-Way Night Coach«, to było Cannes, to wtedy zdobyłem Złotą Palmę. Będę miał przed oczami niezwykle wyraźny obraz tamtych chwil” – dodał.

 John Travolta / fot.PAP/EPA

Tegoroczny festiwal w Cannes był szczególny dla Travolty nie tylko ze względu na premierę filmu, który jest jego reżyserskim debiutem. Tuż przed pokazem „Propeller One-Way Night Coach” dyrektor artystyczny festiwalu, Thierry Frémaux, wręczył aktorowi honorową Złotą Palmę za całokształt twórczości. Wyraźnie wzruszony Travolta powiedział wtedy, że to wyróżnienie jest dla niego "czymś więcej niż Oscar". (PAP Life)