Jennifer Lawrence zdradziła, która rola okazała się dla niej najbardziej wymagająca

Trzy godziny baletu dziennie przez sześć dni w tygodniu, nauka rosyjskiego akcentu i pierwsza w życiu rygorystyczna dieta. Jennifer Lawrence zdradziła, dlaczego rola w thrillerze szpiegowskim z 2018 roku, „Czerwona jaskółka", była dla niej najbardziej wyczerpującym wyzwaniem w całej dotychczasowej karierze.

Jennifer Lawrence zdradziła, która rola okazała się dla niej najbardziej wymagająca
Jennifer Lawrence /ETTORE FERRARI / PAP/EPA

Jennifer Lawrence na swoim koncie ma szereg docenianych przez krytyków ról i prestiżowych nagród. Laureatka trzech Złotych Globów, dwóch statuetek Critics’ Choice, nagrody BAFTA oraz najcenniejszego trofeum, Oscara, słynie z dużego zaangażowania w kreowanie odgrywanych przez siebie postaci. Na potrzeby występu w niskobudżetowym thrillerze „Do szpiku kości”, w którym zagrała na początku kariery, nauczyła się rąbać drewno i skórować zwierzęta, a żeby wiarygodnie sportretować Katniss Everdeen w superprodukcji „Igrzyska śmierci” posiadła umiejętność strzelania z łuku. Wysiłek zdecydowanie się opłacił – główna rola w kinowym widowisku zapewniła Lawrence status jednej z najlepiej zarabiających aktorek Fabryki Snów. 

Podczas niedawnej sesji Q&A zorganizowanej w 92NY Kaufmann Concert Hall w Nowym Jorku 35-letnia gwiazda została zapytana o jej najbardziej mordercze przygotowania do ekranowego występu. Okazuje się, że na szczycie listy szczególnie wymagających ról Lawrence umieściła kreację stworzoną w dreszczowcu „Czerwona jaskółka”, który miał premierę w 2018 roku. Aktorka wcieliła się w Dominikę Jegorową – byłą baletnicę, która wbrew swojej woli zostaje wcielona do rządowego rosyjskiego programu szkolącego tytułowe „jaskółki”, agentki mające za zadanie uwodzić szpiegów wrogich mocarstw. „Pod względem czysto technicznym to było najtrudniejsze. Musiałam nauczyć się rosyjskiego akcentu” – zdradziła. 

Opanowanie odpowiedniej wymowy było niejedynym wyzwaniem, jakiemu przyszło jej sprostać. Lawrence musiała bowiem miesiącami poddawać się katorżniczym treningom – gwiazda ćwiczyła sześć dni w tygodniu, po trzy godziny dziennie. „Częścią przygotowań do roli Dominiki był trening fizyczny z elementami baletu. To było coś, o czym myślałam nieustannie, od początku do końca pracy ze scenariuszem” – wyznała gwiazda. W jednym z poprzednich wywiadów aktorka zdradziła, że dodatkową komplikacją okazała się dlań restrykcyjna dieta. „Na planie »Czerwonej jaskółki« po raz pierwszy byłam naprawdę głodna i zdyscyplinowana. Uznałam, że nie mogę wcielić się w byłą baletnicę i nie czuć się jak była baletnica” – zdradziła w rozmowie z „Vanity Fair”. (PAP Life)