Film we Włoszech trafia do kin pod włoskim tytułem „Chopin, nokturn w Paryżu”. Kompozytora gra Eryk Kulm. W obsadzie są również m.in. Josephine de La Baume jako George Sand, Victor Meutelet jako Ferenc Liszt, Lambert Wilson (Król Ludwik Filip I), Karolina Gruszka (Delfina Potocka), Maja Ostaszewska (Justyna Chopin) i Dominika Ostałowska (Madame Wodzińska).
Michał Kwieciński zapytany przez PAP o to, z jakimi uczuciami przywozi film o Chopinie do kraju, który kocha muzykę, odpowiedział: - Czuję, że to jest duże ryzyko, ale Chopin był tak genialnym kompozytorem, że naprawdę nie mam obaw. Powiedziałbym, że na pewno daje radę w konkurencji z wielkimi włoskimi kompozytorami. Poza tym fortepian nie był wielką włoską specjalnością, tak więc jesteśmy spokojni.
- Moim marzeniem jest to, żeby jak najwięcej Włochów zobaczyło ten film, także dlatego, że oni są tak muzyczni. Bardzo chciałbym, żeby Włosi uznali Chopina za Polaka, a nie za Francuza - dodał reżyser.
Kwieciński podkreślił: - Ja jestem pochodzenia włoskiego, więc mam nadzieję, że część mojej włoskiej duszy przeniknęła do tego filmu.
Uczestników premiery w Rzymie powitał szef polskiej ambasady we Włoszech Ryszard Schnepf. Włochy są pierwszym krajem po Polsce, w którym film trafia do kin. Widowisko trafi tam do dystrybucji 26 lutego.
Film powstał w 2025 roku jako produkcja Akson Studio i Telewizji Polskiej, a jego kinowa premiera w Polsce odbyła się na jesieni zeszłego roku.
Akcja filmu toczy się w Paryżu w latach 1835–1849, od chwili rozkwitu kariery Chopina do jego śmierci.
Z Rzymu Sylwia Wysocka