Dyrektorka festiwalu Karolina Waszczuk powiedziała w środę podczas konferencji prasowej, że organizatorzy zaprosili artystów, w tym muzyków, śpiewaków, rzemieślników, którzy kontynuują rodzinne zwyczaje.
- Wiedzą jakiego wzoru używają, co on oznacza, kiedy mogą go użyć, jakie obrzędy i tradycje są z nim związane. Staramy się budować festiwal w sposób odpowiedzialny, żeby odbiorcy mieli możliwość dowiedzenia się różnych rzeczy na temat kultury, rzemiosła tradycyjnego – stwierdziła.
Organizatorom zależy, żeby poziom prezentowanych prac i nawiązanie do tradycji było „widoczne, świadome i faktyczne”. – To nie są osoby, które kupują gdzieś półprodukty, sprowadzają swoje wyroby, tylko to są twórcy, artyści, którzy to robią od podstaw, poznawali to jako dzieci – powiedziała.
Koordynatorka Jarmarku Jagiellońskiego Agata Turczyn powiedziała, że w targach sztuki ludowej i rzemiosła weźmie udział ponad 130 twórców z ośmiu krajów. Dyżury będą pełnić m.in. tłumacze języka migowego.
W zabytkowej Bramie Krakowskiej zawiśnie wiklinowe gniazdo z ptaszkami stryszawskimi, czyli drewnianymi zabawkami wpisanymi na Krajowa Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.
Część muzyczną imprezy zainauguruje w piątek 21 sierpnia koncert „Cztery Domy Słońca”, czyli muzyczny projekt z udziałem dzieci, młodzieży i dorosłych m.in. z rodzin Prusinowskich i Burdalskich. Artyści zaprezentują pieśni wykonywane podczas obrzędów, pracy i zabaw, które przeprowadzą widzów przez cztery pory roku. Później tego samego dnia śpiewaczka Ewa Grochowska przedstawi pieśni i melodie poznane podczas muzycznych podróży po Polsce i Ukrainie.
W sobotę 22 sierpnia melodie z Polesia Lubelskiego zaśpiewa duet „Zaświatycze” a muzykę hiszpańskiej Galicji zaprezentują Sabela Caamaño i Antía Ameixeiras. Później wystąpi francusko-marokańskie trio „Poolidor”, które łączy elektronikę i tradycyjne instrumenty z dźwiękami liry korbowej zmontowanej z maszyny do szycia i koła od roweru.
W niedzielę 23 sierpnia ballady o trudnym losie dzieci i tradycyjne kołysanki zaprezentuje „Krajka”, czyli ukraiński zespół z Przemyśla. Następnie zagra grupa „Biele”, która wraz z muzycznym projektem Piotra Fiedorowicza zagra pieśni, melodie i brzmienia zaczerpnięte z lokalnej tradycji Suwalszczyzny. Następnie tradycyjne pieśni serbskie uzupełnione dźwiękami perkusji, gitary i elektroniki wykona zespół „Gordan”.
Wieczorne koncerty i nocne potańcówki zaplanowano na Placu Dominikańskim, który mieści się przy staromiejskim Klasztorze Ojców Dominikanów.
W festiwalu – podała dyrektorka – weźmie udział 16 zespołów i kapel ludowych m.in. z Polski, Francji, Hiszpanii i Serbii. Atutem wydarzenia jest możliwość spotkania z artystami, rozmowy z rzemieślnikami i udziału w różnych warsztatach.
Spektakle, warsztaty i spotkania dla rodzin z dziećmi organizatorzy przygotowują w „Podwórku Re:tradycji”, które powstanie w ogrodzie Domu na Podwalu przy ul. Podwale 15 i w Warsztatach Kultury przy ul. Grodzkiej 7. W programie m.in. nauka wycinania papierowych firanek, składania papierowych pająków, śpiewów serbskich, tańców śląskich i haftu. Organizatorzy zapowiedzieli, że zapisy na warsztaty rozpoczną się 11 sierpnia.
W ocenie Waszczuk festiwal potwierdza, że kultura tradycyjna żyje i jest nadal przekazywana. – Jest coraz więcej młodych osób, które są zainteresowane tym tematem – dodała.
Organizatorami festiwalu są Warsztaty Kultury w Lublinie i Miasto Lublin. Imprezę dofinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Festiwal Re:tradycja, a wcześniej Jarmark Jagielloński nawiązuje do tradycji znanych w całej Europie jarmarków urządzanych tu w XV i XVI wieku. W Lublinie krzyżowały się wówczas szlaki handlowe prowadzące z Węgier na Litwę, z Europy Zachodniej na Ruś i z portów hanzeatyckich do Turcji. Do miasta przybywali kupcy z różnych stron świata, powstawały warsztaty rzemieślnicze i składy kupieckie.