Poprzednia płyta z nowymi piosenkami jednego z najsłynniejszych rockowych zespołów w historii ukazała się trzy lata temu pod tytułem „Hackney Diamonds”. Poprzedzały je koncertowa „Shine a Light” (2006) i „Blue and Lonesome” (2016), na której znalazły się bluesowe standardy. Na „Foreign Tongues” zespół przygotował 14 nowych utworów nagranych w ciągu miesiąca sesji. Znalazła się na nim także ostatnia piosenka, w jakiej z grupą zagrał Charlie Watts (piosenka „Hit Me in the Head”), zmarły w 2021 r. perkusista The Rolling Stones.
Dziś zespół tworzy trio Mick Jagger, Keith Richards i Ronnie Wood. W studiu i na scenie towarzyszą im basista Darryl Jones, klawiszowiec Matt Clifford i perkusista Steve Jordan, a gościnnie na „Foreign Tongues” pojawili się także Steve Winwood, Paul McCartney, Robert Smith, Bruno Mars i Chad Smith. To 25. studyjny album w dorobku rockowej legendy.
Pierwszy ukazał się w 1964 r. i przepełniały go bluesowe i rock and rollowe covery, utwory Muddy'ego Watersa, Chucka Berry'ego i Jimmy'ego Reeda. I tylko jedna piosenka duetu kompozytorskiego Jagger - Richards, który w kolejnych latach i dekadach zasłynął jako największa „fabryka przebojów” obok Johna Lennona i Paula McCartneya z The Beatles. Zmieniały się okoliczności, w jakich tworzyli, sytuacje życiowe, a nawet muzycy, z jakimi pracowali w swoim zespole, jednak tym, co na przestrzeni czasu pozostawało niezmienne, była współpraca wokalisty i gitarzysty, „ojców The Rolling Stones”.
Brian Jones, pierwszy lider grupy i człowiek, za sprawą którego powstała w 1962 r., nie należał do składu autorów piosenek. Z czasem odsunął się od pozostałych muzyków, a w 1969 r. został usunięty z zespołu. Jego miejsce zajął gitarzysta Mick Taylor i to z nim w składzie The Rolling Stones nagrali albumy, uznawane dziś za ich największe artystyczne dokonania: „Let it Bleed” (1969), „Sticky Fingers” (1971) i „Exile on Main St.” (1972). Gdy odszedł w 1974 r. do zespołu dołączył Ronnie Wood, do tej pory gitarzysta grupy The Faces. W 1993 r. decyzję o opuszczeniu grupy podjął basista Bill Wyman, którego od tamtego czasu zastępuje Darryl Jones.
Nowa płyta ma to do siebie - tłumaczył Mick Jagger - „że Stonesi to rockowa kapela, która potrafi także zagrać ballady, piosenki country czy muzykę taneczną. Nie trzymamy się jednego stylu”. Tak było na najsłynniejszych albumach grupy, gdzie rockowe riffy przeplatały się z balladami w stylu country czy inspiracjami bluesowymi. Na nowej płycie Jagger śpiewa o polityce, władzy, współczesnej Ameryce. Ma „dosyć autokratów”, „szalonego magnata, pana Muska” i tych, których nadrzędnym życiowym celem jest gromadzenie bogactw. Jak za dawnych lat, zespół sięga po swe największe inspiracje: bluesa, country, a przede wszystkim rock and roll.