„Bardzo rzadko siadam z myślą: »O czym by tu dzisiaj napisać?«. Nigdy czegoś takiego nie robię. Zazwyczaj, kiedy gram – a coś pojawia się najczęściej, gdy gram na pianinie – pomysł zaczyna się rozwijać. Wtedy to, co zamierzam zaśpiewać, naturalnie do tego pasuje albo pojawia się chwilę później. Tak naprawdę, potrzebujesz tylko dwóch lub trzech linijek tekstu, żeby poczuć, o czym to będzie i jaki ma klimat. Dlatego właśnie duża część moich tekstów jest w pewnym sensie improwizowana” – przyznał w rozmowie Phil Collins.
Przykładem tego swobodnego stylu tworzenia jest "In the Air Tonight" - hit, który, jak wyjaśnił, powstał w zasadzie w 80 procentach z improwizacji.
„Miałem to konkretne brzmienie akordów na keyboardzie... piękne brzmienie, dokładnie to, które słychać na nagraniu. Byłem wtedy sam w swojej sypialni. Mogłem zagrać to raz czy dwa, ale na pewno nad tym nie ślęczałem. Następnie zaprogramowałem automat perkusyjny, żeby stworzyć ciekawy rytm, i zacząłem do niego grać. Kiedy to zrobiłem, zaśpiewałem cokolwiek, tylko po to, żeby sprawdzić, jak wpasuje się tam głos. Słowa, które wydałem z siebie w pierwszej zwrotce, były kompletną improwizacją” – wspominał 75-latek.
Piosenka została wydana na pierwszym solowym albumie Collinsa „Face Value”. Utwór zdobył 1. miejsce na listach przebojów m.in. w Niemczech, Austrii, Szwecji i Szwajcari. W Stanach Zjednoczonych osiągnął 19. miejsce na liście Billboard Hot 100. W 2006 roku kompozycja została sklasyfikowana na 35. lokacie na liście „100 największych piosenek lat 80.” VH1. Zaś w 2021 roku zameldowała się na 291. miejscu zestawienia „500 największych piosenek wszech czasów” magazynu „Rolling Stone”. Tym bardziej dziennikarz prowadzący audycję, Vernon Kay, nie krył zaskoczenia faktem, że utwór powstał tak spontanicznie.
„Czy wziąłem słowa tej piosenki z powietrza? Chyba tak. A może to zasługa tej dodatkowej szklanki whiskey w porze lunchu? Nie mam pojęcia. To zdarzenie ukształtowało mój późniejszy sposób pisania piosenek. To był bardzo wczesny etap pracy nad materiałem, który potem stał się albumem » Face Value «. Pomyślałem wtedy: »Cóż, to działa. W ten sposób mogę tworzyć«” – przyznał były lider Genesis.
W dalszej części wywiadu piosenkarz wyjawił, że wyjątek od tej twórczej reguły poczynił raz, podczas pracy nad muzyką do filmu „Tarzan” Disneya z 1999 r. „Miałem do opowiedzenia konkretną historię i musiałem przekazać to, czego ode mnie oczekują. To zupełnie inna bajka. Choć nawet w tamtym przypadku utwory powstawały z rzucania luźnych haseł i linijek. To nie jest rzemieślnicza praca. W tym wszystkim jest ogromny element szczęścia” – podsumował. (PAP Life)
Phil Collins o powstawaniu "In the Air Tonight": to w 80 proc. improwizacja
poniedziałek, 24 sierpnia 2026 (14:03)
W audycji „Tracks of My Years” w stacji BBC Radio 2, Phil Collins wyjawił, że jego przeboje powstały bez większego planu. Wynikiem improwizacji jest też pop-rockowa ballada „In the Air Tonight” z 1981 r.