Festiwal Opery Współczesnej powraca do Wrocławia po niemal dziewięcioletniej przerwie.
Dyrektor Opery Wrocławskiej Agnieszka Franków-Żelazny podkreśliła, że w szóstej edycji festiwalu przygotowano spotkanie z nową muzyką i nowym językiem sceny, zaplanowano premiery i nowości muzyczne, spektakle operowe i baletowe, debiuty twórców i artystów.
- Opera współczesna nie oznacza wyłącznie dzieł, które powstały „przed chwilą”. Współczesność to także sposób, w jaki patrzymy na świat i jak próbujemy o nim opowiadać. To sztuka, która jest bliska nam, bo wyrasta z czasu, w którym sami żyjemy – powiedziała Franków-Żelazny.
Dyrektor Departamentu Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego Wrocławia Jarosław Perduta ocenił, że Festiwal Opery Współczesnej jest miejscem spotkania tradycji z eksperymentem.
- Cieszy nas, że po kilkuletniej przerwie Opera Wrocławska ponownie otwiera przestrzeń dla nowych dzieł, młodych twórców i tematów, które wyrastają z doświadczenia współczesnego człowieka. Właśnie takie projekty sprawiają, że Wrocław jest jednym z najważniejszych punktów na kulturalnej mapie Polski – powiedział Perduta.
Festiwal otworzy prapremiera opery „GenOM” Michała Ziółkowskiego do libretta Justyny Miguły-Damasiewicz. Opowiada ona o charyzmatycznym genetyku, Teodorze Zaksie, który poświęca się poszukiwaniom „genu doskonałości”, wierząc, że geniusz muzyczny można mechaniczne wpisać w kod DNA, modelować go i przewidywać. Ostatecznie bohater odkrywa jednak, że to, co biologicznie idealne, jest ludzko martwe.
Libretto opery zostało napisane na podstawie wykładu popularnonaukowego, a pomysł narodził się podczas rozmów dyrekcji Wrocławskiego Centrum Akademickiego i Opery Wrocławskiej.
Inspiracją do powstania opery „GenOM” był wykład popularnonaukowy „Geny a muzyka”, który przed dziesięciu laty wygłosił w Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN prof. Michał Witt, uznany genetyk, a prywatnie pasjonat muzyki. Opowiadał on m.in. o hipotezach pochodzenia muzykalności i słuchu absolutnego, a także był wypełniony ciekawostkami o chorobach, które miewają – jak w przypadku Paganiniego – wpływ na zdolności muzyczne.
- Chcieliśmy jak najbardziej wykorzystać potencjał tej fascynującej opowieści, i tak podczas naszych rozmów z panią dyrektor Agnieszką Franków-Żelazny powstał pomysł spektaklu, który lada chwila będziemy mogli zobaczyć na scenie – powiedział Tomasz Janoś, dyrektor Wrocławskiego Centrum Akademickiego.
Podczas Festiwalu Opery Współczesnej odbędzie się prapremiera jeszcze jednego spektaklu – „iGranie z Potworami” z muzyką Mateusza Ryczka i librettem Justyny Skoczek. Ta bliższa współczesnej wyobraźni cyfrowej niż tradycyjnej baśni opera jest spektaklem o przejściu z dzieciństwa w dojrzewanie, z mitu w technologię, z gry w odpowiedzialność.
W ramach festiwalu widzowie będą mogli zobaczyć także koncert inscenizowany „Podróż zimowa” Franza Schuberta i spektakl „Głos Potwora” Alka Nowaka, a także wziąć udział w czwartej edycji Żywiołów - wieczoru młodych choreografów, kompozytorów i tancerzy.
Wydarzenie dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale wsparcia w wysokości 300 tys. zł udzieliło także Miasto Wrocław.