- To będzie widowisko, to będzie koncert, który wprost wpisuje się w pamięć o wydarzeniach sprzed 50 lat – powiedział na specjalnej konferencji prasowej prezydent miasta. - To jest ten moment, kiedy chcemy pokazać, że pamięć o historii łączy się z nowoczesnymi formami kultury – zaznaczył.
Występ Jeana-Michela Jarre’a poprzedzi koncert polskiego artysty Krzysztofa Zalewskiego.
Prezydent Radomia powiedział, że od protestu robotników w 1976 r. zaczął się w Polsce proces zmian, który doprowadził do upadku komunizmu. – Chcemy jasno pokazać ważne miejsce naszego miasta na historycznej mapie Polski, chcemy pokazać, że to w Radomiu rozpoczęła się polska i europejska droga do wolności – powiedział Witkowski.
Francuski kompozytor i performer ma przygotować specjalny program z okazji 50. rocznicy Czerwca '76. Witkowski przypomniał, że w tym roku mija też 50 lat od wydania we Francji jednej z najważniejszych płyt Jarre’a - „Oxygene”. - Wszyscy mamy wielką nadzieję, że w tym wielkim multimedialnym widowisku, które zobaczymy 19 czerwca w Radomiu, usłyszymy również elementy tej płyty – powiedział Witkowski.
Jean-Michel Jarre kilkukrotnie trafiał do Księgi Rekordów Guinnessa jako artysta, który zgromadził na swym koncercie największą widownię. W 1990 r. jego show w Paryżu oglądało 2,5 mln ludzi, a w 1997 r. widowisko w Moskwie z okazji 850. rocznicy powstania miasta - podziwiało 3,5 mln fanów.
Wielokrotnie występował też w Polsce, m.in. na koncertach w Chorzowie, Katowicach, Warszawie Bydgoszczy i w Łodzi. Ostatnio, w czerwcu ub. roku zagrał w Dolinie Charlotty w okolicy Słupska. W sierpniu 2005 r. Jarre dał koncert związany z równie ważną dla historii Polski rocznicą. Było to widowisko zorganizowane w Stoczni Gdańskiej z okazji 25-lecia "Solidarności”. Zgromadziło 170 tys. widzów, a wielu z nich do tej pory pamięta monumentalne wykonanie "Murów" Jacka Kaczmarskiego.
25 czerwca 1976 r. w wielu zakładach pracy w Polsce zorganizowano strajki w związku z ogłoszoną przez rząd podwyżką cen. Na ulice Radomia w proteście wyszło 20 tys. ludzi. Władze skierowały do tego miasta oddziały milicji z Warszawy, Łodzi, Kielc i Lublina oraz Wyższej Szkoły Oficerskiej MO w Szczytnie. Mundurowi używali siły, posługując się pałkami, armatkami wodnymi i gazami łzawiącymi. Dwóch demonstrantów, Jan Łabęcki i Tadeusz Ząbecki, zginęło w tragicznym wypadku – pod rozpędzoną przyczepą wypełnioną betonowymi płytami, którą spychali w kierunku milicjantów.
Zatrzymanych przewożono do komend MO i aresztów, gdzie byli bici - przechodzili przez tzw. ścieżki zdrowia, które stały się swoistym symbolem Czerwca '76.
W związku z udziałem w proteście pracę straciło ok. 900 radomian, przede wszystkim pracowników Zakładów Metalowych. Zaczęły się także represje wobec uczestników protestu i ich rodzin. Na pomoc represjonowanym ruszyło wiele osób ze środowisk opozycyjnych i niezależnych. We wrześniu 1976 r. powstał Komitet Obrony Robotników – pierwsza, działająca jawnie w kraju komunistycznym organizacja opozycyjna, która walczyła o wypuszczenie na wolność wszystkich skazanych.