Wskaźnik poparcia netto (net favorability) dla Dolly Parton wyniósł +65, co stawia ją daleko przed innymi znanymi osobami. Wartość tę oblicza się poprzez odjęcie sondażowych głosów negatywnych od pozytywnych. Co, w przypadku tej artystki, oznacza miażdżącą przewagę głosów wyrażających sympatię dla niej.
Jak bardzo miażdżącą, pokazują wyniki innych osobistości ujętych w sondażu. Artystka pozostawiła daleko w tyle byłego prezydenta Baracka Obamę, który uzyskał wynik +14 i zajmuje w tym rankingu popularności drugie miejsce. Kolejni na liście wymienieni są: Wołodymyr Zełenski (+13), Bernie Sanders (+6), George W. Bush (+5) i Taylor Swift (+3).
Szczególnie zaskakujący może być tylko nieznacznie pozytywny wynik Swift. „Ankieta sugeruje, że choć Swift może być potęgą, niemal tyle samo osób ją lubi, co nienawidzi” – czytamy na stronie uniwersytetu.
Na drugim, zdecydowanie mniej pochlebnym, biegunie tego sondażu uplasował się Władimir Putin, z wynikiem -65, co wskazuje, że jest on najbardziej znienawidzoną postacią w USA. Sympatią rodaków nie może poszczycić się także Mark Zuckerberg, który w sondażu wypadł nieznacznie lepiej od rosyjskiego dyktatora. Wskaźnik poparcia netto dla założyciel Facebooka wyniósł -43. Nieco lepszy, choć i tak nie wyrażający nadmiernej sympatii wynik, uzyskali: Benjamin Netanyahu i Joe Biden (-19), prezydent Donald Trump (-18), Elon Musk (-16), wiceprezydent JD Vance (-10) oraz sekretarz stanu Marco Rubio (-3). (PAP Life)