„Waldkauz” ukazuje się bezpośrednio po tym, jak pisarz został laureatem Nagrody Literackiej „Nike” 2026 za swoją poprzednią powieść pt. „Null” o wojnie w Ukrainie.
Zapowiadając „Waldkauz” w mediach społecznościowych, Szczepan Twardoch przekonywał, że jest to dla niego „powieść powrotu i jednocześnie powieść inna, nowa”. Na pewno jest to powrót do tematyki rodzinnego regionu Twardocha - Górnego Śląska i szczególnego przenikania się wpływów niemieckich i polskich, w których kształtuje się tamtejsza tożsamość.
Jest sierpień 1920 roku. Na Górnym Śląsku wrze. Polszczyzna miesza się z niemczyzną, język śląski z angielskim i francuskim alianckich żołnierzy. Do biura Wilhelma Pisulli, ex-wachmeistra gliwickiej policji kryminalnej, a dziś prywatnego śledczego firmy Detektiv-Lux przychodzi zrozpaczona kobieta. Szuka swojego dziecka. Ale ani ona nie jest tą, za którą się podaje, ani on nie jest zwyczajnym detektywem. Tytułowy waldkauz, czyli puszczyk, jest posłańcem i niekiedy narratorem.
„Waldkauz jest historią pełną tajemnic, historią o męskiej przyjaźni i powinnościach względem najbliższych, o odkupieniu, miłości i o tym, co kryje się w ciemnościach oddzielonych od naszego świata tylko cienką, półprzepuszczalną błoną” – zapowiada wydawnictwo Marginesy.
Powieść rozgrywa się podczas drugiego powstania śląskiego, czyli między 20 a 26 sierpnia 1920 r. Bohaterowie mieszkają w Bytomiu, ale akcja rozgrywa się w Gliwicach, bo w tamtejszym Hotelu Lomnitz ulokowano siedzibę Polskiego Komisariatu Plebiscytowego, z Wojciechem Korfantym. Oczywiście w okolicy nie brakuje przedstawicieli służb specjalnych – niemieckich i polskich.
Twardoch wraca w tym tytule do specyfiki lokalnej, wielojęzycznej tożsamości Górnego Śląska - całe fragmenty pisane są po śląsku z przekładem w stosownych przypisach. Są też nawiązania do popkultury oraz śląskiego folklkoru - w powieści pojawiają się takie postaci jak mamuna, która podmienia chłopkom dzieci, utopiec, bebok, a także „żmij rozmiarów krokodylich”.
Można oczekiwać, że „Waldkauz” to początek większego cyklu prozatorskiego, bo, jak głosi zapis pod tekstem: „Ciąg dalszy nastąpi”.