ON AIR
od 10:00 RMF Classic na szczytach zaprasza: Dariusz Stańczuk

Yahya Abdul-Mateen II odszedł z obsady filmu „Furiosa”. Zastąpi go Tom Burke

Choć zdjęcia do prequelu filmu „Mad Max: Na drodze gniewu” zatytułowanego „Furiosa” jeszcze się nie rozpoczęły, o okresie przygotowań do nich można napisać już książkę. Kolejnym rozdziałem w niej jest zmiana jednego z głównego aktorów. Jak informuje portal „Deadline”, produkcję opuścił właśnie Yahya Abdul-Mateen II („Candyman”, „Matrix Zmartwychwstania”). Zastąpi go Tom Burke („Mank”).

Yahya Abdul-Mateen II odszedł z obsady filmu „Furiosa”. Zastąpi go Tom Burke
Tom Burke/PAP/EPA.

Głównym powodem opóźnień w produkcji filmu „Furiosa” był spór prawny między studiem Warner Bros i reżyserem filmów z serii „Mad Max”, George’m Millerem. Dlatego choć od premiery znakomicie przyjętego przez widzów i krytyków filmu „Mad Max: Na drodze gniewu” minęło już sześć lat, dopiero teraz nabierają tempa prace nad kontynuacją.

Tytułową Imperator Furiosę zagra w nowym filmie Millera Anya Taylor-Joy znana z „Gambitu królowej” czy „Ostatniej nocy w Soho”. Partnerować miał jej jeden z najbardziej rozchwytywanych ostatnio aktorów, Yahya Abdul-Matten II. Tak się jednak nie stanie, gdyż aktor zrezygnował z udziału w filmie „Furiosa” z powodu innego projektu, który koliduje mu z udziałem w filmie Millera.

Nie wiadomo dokładnie, dla jakiego projektu Abdul-Mateen II zrezygnował z udziału w filmie „Furiosa”. Mówi się, że jest to jego wymarzona produkcja, którą przygotowuje od lat, a która dopiero teraz dostała zielone światło na realizację. Występ w „Furiosie” uniemożliwiłby mu więc spełnienie marzenia.

Nie trzeba było długo czekać na to, aż znajdzie się zastępca Abdula-Mateena II. Będzie nim Tom Burke, którego niedawno można było oglądać w roli Orsona Wellesa w filmie Davida Finchera „Mank”. Obok niego w filmie „Furiosa” wystąpią też Chris Hemsworth oraz Kameron Hood. Na efekt ich pracy na planie filmu Millera trzeba będzie jednak poczekać długo. Według serwisu „IMDb”, premiery filmu „Furiosa” należy spodziewać się dopiero w 2024 roku. (PAP Life)