Podczas 98. gali rozdania Oscarów duet reżyserski Maciek Szczerbowski oraz Chris Lavis otrzymali statuetkę za animację krótkometrażową „The Girl Who Cried Pearls”.
Szczerbowski urodził się w Poznaniu. Miasto odwiedzał m.in. przy okazji festiwalu Animator oraz Ale Kino!
- Po raz pierwszy Ale Kino! Festival miało styczność z Maćkiem Szczerbowskim w 2008 roku. Wyświetlaliśmy wtedy „Madame Tutli-Putli”, czyli pierwszy film, za który duet Maciek Szczerbowski i Chris Lavis otrzymali nominację do Oscara. Maciek wrócił do nas w 2010 roku i został jurorem w kategorii najlepszego filmu animowanego dla młodych widzów – powiedziała PAP dyrektorka artystyczna festiwalu Ale Kino! Marta Jodko.
Dodała, że choć Maciek Szczerbowski musiał trochę poczekać na swojego Oscara, to sama nominacja, zarówno za „Madame Tutli-Putli”, jak i „Dziewczynę, która płakała perłami”, „była dla niego wielkim zaszczytem i sukcesem”.
- Nasza relacja nie zakończyła się jednak na tamtej edycji. Zawsze z wielkim zainteresowaniem śledzimy losy twórców i artystów, którzy współpracują z nami przy tworzeniu Ale Kino! Festival. Teraz na pewno wyślemy Maćkowi gratulacje i kto wie, być może pojawi się w Poznaniu przy okazji kolejnych odsłon naszego kinowego święta - wskazała.
Dyrektorka pytana, jak wyglądała współpraca z Maćkiem Szczerbowskim i jaką osobą jest prywatnie, odpowiedziała, że „to osoba pełna pasji, a także wrażliwy, ciepły i mądry człowiek”.
- Maciek jest także bardzo otwartą i kontaktową osobą, więc festiwalowe wieczory upływały pod znakiem długich dyskusji, nie tylko o filmach. To wielka przyjemność poznać i móc współpracować z takim człowiekiem oraz tym większa radość z jego sukcesu. Przede wszystkim jest wielkim pasjonatem kina, co bardzo mocno nas z nim połączyło – powiedziała.
Wskazała, że do pracy jurora na festiwalu Szczerbowski podchodził bardzo poważnie. - Animacja to jego wielka pasja, nie tylko zawód. W filmach szukał prawdy. Istotne było dla niego, aby twórca w każdym aspekcie traktował młodego widza poważnie, z szacunkiem. To pewnie także dlatego tak doskonale poczuliśmy z Maćkiem więź, dla nas, jako organizatorów Ale Kino! Festival, jest to bowiem również wartość nadrzędna. Ważne były dla niego też zarówno przesłanie filmu, jak i warstwa wizualna – zaznaczyła.
Marta Jodko wskazała, że zaproszenie na Ale Kino! Festival przyjął z wielką radością.
- Do Poznania przyjechał ze swoją partnerką Claudine Sauvé, kanadyjską operatorką filmową, oraz z dzieckiem. Jurorowanie na festiwalu było czymś więcej, niż tylko pracą, dzielił to doświadczenie z najbliższą rodziną. Z nami zawsze mówił po polsku, nigdy nie wstydził się swoich korzeni, o czym zresztą doskonale świadczy pozdrowienie dla Polski i Poznania, które w swoim ojczystym języku wyraził na konferencji prasowej tuż po otrzymaniu statuetki. Siła tego związku z naszym miastem jest niesamowita. Artysta spędził w Poznaniu jedynie pierwszych 10 lat swojego życia. Wracał później jeszcze kilkakrotnie na festiwal Animator, co tylko potwierdza więź, którą czuł z naszym miastem – zaznaczyła Marta Jodko.
Anna Jowsa