Słaby wynik kasowy nowego filmu z Willem Smithem

W piątek 19 listopada w amerykańskich kinach zadebiutował film „King Richard: Zwycięska rodzina”, w którym postać ojca sióstr Williams gra Will Smith. Produkcja, delikatnie mówiąc, nie przyciągnęła do kin tłumów widzów. Ten słaby wynik każe po raz kolejny zadać pytanie o tegoroczną strategię dystrybucyjną studia Warner Bros. Podobnie jak inne filmy studia przygotowane z premierą na 2021 rok, film ze Smithem pojawił się jednocześnie w kinach oraz na platformie streamingowej HBO Max.

Słaby wynik kasowy nowego filmu z Willem Smithem
fot.PAP/EPA

„King Richard: Zwycięska rodzina” opowiada historię Richarda Williamsa, ojca słynnych tenisistek Sereny i Venus Williams. W filmie przedstawione zostały ich młode lata, kiedy tylko dzięki uporowi i planowi ojca zaczęły odnosić sukces w tenisie, który wcześniej był domeną białych sportowców. W Polsce premiera filmu wyreżyserowanego przez Reinaldo Marcusa Greena została zaplanowana na 3 grudnia.

W Stanach premiera odbyła się w miniony piątek. Wpływy z weekendu otwarcia nie są imponujące - film „King Richard: Zwycięska rodzina” zarobił w północnoamerykańskich kinach niecałe 6 milionów dolarów. To mniej niż zakładały prognozy, które wcale nie były tak bardzo wygórowane. Spodziewano się, że film zarobi około 10 milionów dolarów. W zachęceniu widzów do odwiedzenia kin nie pomogła oscarowa otoczka wokół filmu Greena. Mówi się bowiem, że Will Smith za odegranie Richarda Williamsa może zdobyć Oscara za najlepszą pierwszoplanową rolę męską.

Analitycy rynku wstrzymują się jednak uznaniem filmu „King Richard: Zwycięska rodzina” za finansową klapę. W parze ze spekulacjami oscarowymi idą też bowiem dobre opinie widzów oraz pozytywne recenzje krytyków. To wszystko sprawia, że studio Warner Bros. liczy na to, że film nie zniknie szybko z kin i odrobi choć część strat. Nie będzie to proste, gdyż widzowie mogą zobaczyć go również w domu za pośrednictwem platformy HBO Max. Studio nie podaje jednak, jak wygląda oglądalność filmu właśnie tam. Budżet filmu Greena wyniósł około 50 milionów dolarów.

„Król Richard: Zwycięska rodzina” zajął czwarte miejsce w północnoamerykańskim box-office. Prowadzi inna premiera weekendu, film „Pogromcy duchów. Dziedzictwo”, który zarobił 44 miliony dolarów. Kolejne 16 milionów dolarów zysku na międzynarodowych rynkach sprawiło, że w sumie film Jasona Reitmana przyniósł już 60 milionów. Wynik osiągnięty w północnoamerykańskim box-office jest nieco słabszy niż ten, którym mógł się pochwalić w pierwszy weekend wyświetlania żeński reboot serii z 2016 roku. Bez porównania są jednak budżety obydwu filmów. Ten z 2016 roku kosztował 144 miliony dolarów, a debiutujący w ubiegły piątek 75 milionów.

Drugie miejsce w północnoamerykańskim box-office zajął film „Eternals”, a trzecie „Clifford. Wielki czerwony pies”. (PAP Life)