Do strzelaniny w centrum Krakowa doszło po godz. 15:00 w sobotę. Czarne Subaru wjechało na płytę Rynku Głównego od ul. Sławkowskiej, a następnie skierowało się na ul. Grodzką. W środku pojazdu siedział zamaskowany napastnik, który z broni palnej strzelał do przypadkowych osób.
Sprawcą ataku był 24-letni Polak z województwa świętokrzyskiego. Zatrzymano go w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Został postrzelony przez policjantów, trafił do szpitala. W jego aucie policja znalazła wiele sztuk broni i amunicję.
W ataku zginęło 6 osób (cztery kobiety i dwóch mężczyzn), a 15 zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest dwóch policjantów, przy czym stan jednego z nich jest bardzo ciężki.
Po strzelaninie głos zabrał prezydent Krakowa Łukasz Gibała, który poinformował, że w magistracie działa sztab kryzysowy. Włodarz miasta zaapelował o spokój i odpowiedzialność, a także ogłosił żałobę w mieście.
„Właśnie podpisałem zarządzenie o ogłoszeniu w Krakowie żałoby do 11 listopada” - przekazał we wpisie na platformie X.
Źródło: RMF24