W 2008 roku na ekrany kin trafiła filmowa adaptacja musicalu „Mamma Mia!” – teatralnego hitu z końcówki lat 90., który miał swoją premierę na deskach Prince Edward Theatre na londyńskim West Endzie. Hollywoodzka produkcja z piosenkami legendarnej grupy ABBA, w której wystąpiła plejada gwiazd – z Meryl Streep, Colinem Firthem i Amandą Seyfried na czele – odniosła ogromny finansowy sukces. Obraz w reżyserii Phyllidy Lloyd przyniósł zyski w wysokości 700 milionów dolarów. Druga część zatytułowana „Mamma Mia! Here We Go Again”, która ukazała się dekadę później, zarobiła w kinach ponad połowę tej kwoty.
Od tamtej pory co jakiś czas wracają spekulacje na temat ewentualnego wznowienia popularnej muzycznej serii. W grudniu plotki na ten temat podsyciła jedna z gwiazd produkcji. „Będę lobbować na rzecz tego filmu, aż zsinieję na twarzy! Kocham być matką i grać matki, więc trzecia część mogłaby opowiadać o ciekawych aspektach wychowywania dzieci na greckiej wyspie. Myślę, że taki punkt wyjścia byłby naprawdę interesujący” – wyjawiła Seyfried w rozmowie z magazynem „People”. Okazuje się, że wysiłki aktorki nie poszły na marne, czym podzieliła się w najnowszym wywiadzie.
Goszcząc w podcaście „On Film...with Kevin McCarthy” 40-letnia zdobywczyni Złotego Globu opowiadała m.in. o swoim nadchodzącym projekcie, musicalu „Testament Ann Lee”, który w amerykańskich kinach zadebiutował w Boże Narodzenie, a w Polsce pojawi się 13 marca. W rozmowie wzięła udział także reżyserka produkcji, Mona Fastvold, która w pewnym momencie przyznała, że chętnie zajęłaby się nakręceniem kolejnej części „Mamma Mia!”. „Nic z tego. Paul Feig to reżyseruje, przykro mi. Zgłosił się pierwszy!” – odparła Seyfried, która z filmowcem współpracowała ostatnio na planie thrillera „Pomoc domowa”, gdzie zagrała jedną z głównych ról.
Na razie o trzeciej odsłonie musicalu wiadomo niewiele. Nie ujawniono zarysu fabuły, brak też jakichkolwiek informacji dotyczących terminu rozpoczęcia zdjęć. Ale to prawdopodobnie nie nastąpi szybko. Feig ma bowiem w planach realizację sequeli swoich dwóch filmowych hitów – „Zwyczajnej przysługi” i wspomnianej „Pomocy domowej”. Skompletowanie gwiazdorskiej obsady nie będzie jednak trudne. Zainteresowanie występem prócz Seyfried zapowiedzieli niedawno Christine Baranski, Stellan Skarsgard, a nawet Meryl Streep, której bohaterkę uśmiercono. Ostatnio pojawiły się sugestie, że twórcy znajdą sposób, by trzykrotna zdobywczyni Oscara powróciła do uniwersum „Mamma Mia!”. (PAP Life)