Jane Fonda pyta, dlaczego to Barbra Streisand oddała na Oscarach hołd Robertowi Redfordowi

„Zagrała z nim tylko w jednym filmie. Ja w czterech” – zauważa Jane Fonda zapytana o ocenę oscarowej przemowy Barbry Streisand w trakcie sekcji upamiętniającej zmarłego w ubiegłym roku Roberta Redforda. Według Fondy, ona byłaby bardziej odpowiednia do oddania hołdu najlepszemu przyjacielowi po fachu.

Jane Fonda pyta, dlaczego to Barbra Streisand oddała na Oscarach hołd Robertowi Redfordowi
Jane Fonda /NINA PROMMER /PAP/EPA

W trakcie oscarowego przyjęcia, zorganizowanego przez „Vanity Fair”, dziennikarze „Entertainment Tonight” zapytali Jane Fondę o ocenę tegorocznej sekcji „In memoriam”. A dokładnie o hołd dla Diane Keaton oddany przez Rachel McAdams. Fonda zagrała u boku Keaton w filmie „Pozycja obowiązkowa” oraz jej kontynuacji. 

„Och, nie widziałam tego. Boże, odejście Keaton bardzo mną wstrząsnęło. Straciliśmy wielu utalentowanych ludzi” – odpowiedziała aktorska legenda, poruszając od razu temat uhonorowania Roberta Redforda. „Chciałabym wiedzieć, dlaczego to Streisand go pożegnała. Zagrała z nim tylko w jednym filmie. Ja zagrałam w czterech. Miałabym więcej do powiedzenia” – zauważyła. 

„Zawsze byłam w nim zakochana” – dodała w odpowiedzi na pytanie o to, co pamięta najlepiej z planów filmów, w których brała udział z Redfordem. A były to takie produkcje jak: „Obława”, „Boso w parku”, „Elektryczny jeździec” oraz „Nasze noce”. Wcześniej - podczas udzielania wywiadów na czerwonym dywanie przed Oscarami, Fonda opisała go jako „najwspanialszego człowieka, który kierował się w życiu wspaniałymi wartościami i zmienił kino, dając głos niezależnym filmowcom”. 

Barba Streisand w swojej mowie o genialnym aktorze także podkreśliła jego zalety ducha. „Kiedy przeczytałam pierwszą wersję scenariusza filmu »Tacy byliśmy«, mogłam sobie wyobrazić tylko jedną osobę w tej roli – Roberta Redforda. Ale on odmówił, twierdząc, że jego postać nie ma kręgosłupa moralnego. Nie broni żadnych wartości. I miał rację. Po wielu kolejnych wersjach scenariusza, Bob w końcu zgodził się zagrać tę rolę. Był genialnym, subtelnym aktorem i świetnie nam się razem grało, bo nigdy do końca nie wiedzieliśmy, co druga osoba zrobi w danej scenie” – wspominała gwiazdora podczas oscarowej gali. (PAP Life)