Wyemitowany w Nowy Rok finałowy odcinek „Stranger Things” był dla fanów serialu bardzo emocjonującym pożegnaniem z bohaterami, którzy przez pięć sezonów walczyli o uratowanie świata przed Łupieżcą Umysłów. I w tym odcinku, jak i całym cyklu, nie mogło zabraknąć mocnych muzycznych akcentów.
W kluczowych momentach odcinka pt. „The Rightside Up” pojawiły się utwory Prince'a "Purple Rain" oraz "When Doves Cry" z legendarnej płyty "Purple Rain" z 1984 r. Twórcy serialu, bracia Duffer, postawili przed Norą Felder, odpowiedzialną za dobór muzyki do "Stranger Things", trudne, a zarazem specyficzne wymagania. Fabuła zakładała, że utwory muszą pochodzić z tego samego albumu winylowego – pierwszy miał otwierać stronę płyty, a drugi ją zamykać. Jednocześnie, piosenki musiały pasować do scen pod kątem emocji. Dlatego Felder musiała sprawdzić bardzo wiele albumów, nim zdęcydowała się na wydawnictwo "Purple Rain".
Na przestrzeni lat serial zdołał wskrzesić wiele nieco zakurzonych przebojów. Wśród nich są też piosenka Kate Bush „Running Up That Hill” czy „Master of Puppets” Metalliki. (PAP Life)