Rekordowa seria występów, w ramach trasy promującej jego czwarty album „Kiss All the Time. Disco, Occasionally”, rozpoczęła się 12 czerwca i zakończyła emocjonalnym finałem 4 lipca. Planując harmonogram tournée, Styles nie zamierzał bić rekordu, początkowo zakładano sześć występów na Wembley. Z uwagi na duże zainteresowanie liczbę występów podwojono.
Tym samym Styles pobił poprzedni rekord zespołu Coldplay, który zagrał 10 koncertów w tym miejscu podczas światowej trasy koncertowej „Music of the Spheres” w 2025 roku.
Wybór Wembley miał dla piosenkarza symboliczne znaczenie. Dokładnie 16 lat wcześniej, tuż obok tego stadionu, stawiał swoje pierwsze kroki w programie „The X Factor”.
„Stadion Wembley to jedno z najbardziej kultowych miejsc koncertowych na świecie. Pobicie tego rekordu to niezwykłe osiągnięcie. Dwunastodniowa seria koncertów Harry’ego Stylesa świadczy o skali, ambicji i wpływie kulturowym jego występów na żywo, a także o niesamowitej więzi, jaką ma ze swoimi fanami” – powiedział w oświadczeniu Will Munford, sędzia Księgi Rekordów Guinnessa. Munford przekazał Stylesowi certyfikat pod koniec sobotniego koncertu. Świadkami tej sceny było 80 tys. fanów.
Trasa koncertowa Stylesa „Together, Together”, która rozpoczęła się 17 maja w Amsterdamie, rusza dalej. Z Londynu 32-latek przenosi się do Ameryki Południowej, a później do Stanów Zjednoczonych. W USA na wokalistę czeka kolejne wielkie wyzwanie – zaplanowana na jesień, 30-koncertowa rezydencja w nowojorskiej Madison Square Garden. (PAP Life)