„Krzyk 7”, czyli powrót do korzeni. W tym roku seria świętuje swoje trzydziestolecie!

27 lutego do kin na całym świecie, także w Polsce, trafi „Krzyk 7” – kolejna odsłona kultowej serii filmów grozy, zapoczątkowanej w 1996 roku przez legendę horroru Wesa Cravena. Za kamerą stanął Kevin Williamson, z serią związany od pierwszego „Krzyku”. Zapowiada się więc swoisty powrót do korzeni cyklu, a fani już nie mogą doczekać się premiery.

„Krzyk 7”, czyli powrót do korzeni. W tym roku seria świętuje swoje trzydziestolecie!

O filmie

Gdy w miasteczku, gdzie Sidney Prescott (Neve Campbell) próbuje ułożyć sobie na nowo życie, pojawia się kolejny Ghostface, przeszłość powraca do niej z niepowstrzymaną siłą. Tym razem to nie ona jest celem zabójcy, lecz jej córka Tatum (Isabel May). Aby zapobiec najgorszemu, Sidney będzie musiała ponownie stanąć twarzą w twarz z upiorną maską i zapłacić nadzwyczaj wysoką cenę.

Sukces goni sukces

Sukces pierwszego „Krzyku”, który był najbardziej kasowym filmem na rynku amerykańskim w 1996 roku, wziął się zarówno z mistrzostwa reżysera Wesa Cravena w budowaniu napięcia (pamiętne złowrogie sceny z dzwoniącym telefonem), jak i specyficznego poczucia humoru, przejawiającego się zwłaszcza w inteligentnej grze z regułami gatunku. Ironia na granicy zgrywy, stopniowo rozwiązywana zagadka motywów i tożsamości zabójcy (lub zabójców) i starannie budowana atmosfera narastającego zagrożenia zyskały w „Krzyku” oraz jego kontynuacjach w 1997 i 2000 roku idealne proporcje.

W 2011 roku Craven (reżyser) i Williamson (scenarzysta) znów połączyli siły, by opowiedzieć o tajemniczym zabójcy w masce inspirowanej obrazem norweskiego malarza Edvarda Muncha „Krzyk” z 1893 roku. W „Krzyku 4” zagrali aktorzy, którym poprzednie odsłony cyklu przyniosły wielką popularność. Neve Campbell powróciła w roli prześladowanej przez watahy psychopatów Sidney Prescott, Courteney Cox zagrała dziennikarkę Gale Weathers, a David Arquette szeryfa Deweya Rileya. Film zarobił na całym świecie blisko 100 milionów dolarów, a cała seria osiągnęła imponujący wynik finansowy: 608 milionów dolarów! Niestety, w 2015 roku, w wieku 76 lat zmarł Wes Craven i realizacja kolejnych części stanęła pod znakiem zapytania.

Kontynuacji cyklu podjęli się sześć lat później współtwórcy grupy filmowej Radio Silence – Matt Bettinelli-Olpin i Tyler Gillett. Trzeci członek grupy, Chad Villella, został producentem wykonawczym nowego filmu zatytułowanego po prostu „Krzyk” (2022). Dobry duch Wesa Cravena, któremu film był dedykowany, wyraźnie unosił się nad produkcją. Wkrótce ruszyła realizacja „Krzyku VI” (2023). Akcję przeniesiono do Nowego Jorku, a film stał się kolejnym kasowym sukcesem (169 milionów dolarów wpływów).

„Krzyk 7” – projekt bardzo osobisty

W marcu 2024 roku ogłoszono start prac nad siódmą częścią cyklu. Na fotelu reżyserskim zasiadł Kevin Williamson, scenarzysta pierwszego, drugiego i czwartego „Krzyku”. Reżyser podkreślał, że to dla niego projekt bardzo osobisty, ponieważ wiąże się z jego mistrzem, Wesem Cravenem, który nauczył go wszystkiego. – Zrobiłem wszystko, co mogłem, by film był nowy i świeży – deklarował w jednym z wywiadów. – Tak naprawdę nigdy nie opuściłem świata „Krzyku”. Przez cały czas byłem gdzieś obok.

W nowej odsłonie pojawiają się weterani cyklu, z Neve Campbell na czele. Na planie stawili się także Courteney Cox, David Arquette, Mason Gooding i Jasmin Savoy Brown. Ale należy też zwrócić uwagę na nowe twarze. Isabel May (serial „1883”) objęła rolę Tatum, córki Sidney. Na pytanie, co oznacza dla niej to, że stała się częścią jednej z najbardziej ikonicznych serii w historii horroru, odpowiedziała: – Och, to surrealistyczne. Przyznaję, że nie widziałam „Krzyku”, zanim zaczęłam nad nim pracować. Wiem, wiem – to wstyd. Ale potem oczywiście odrobiłam lekcje i dosłownie wszystko pochłonęłam. Z początku trochę bałam się to obejrzeć. Myślałam, że to będzie tylko krew i brutalność. Jednak okazało się, że było to zabawne, pełne emocji.

Williamson opowiadał, że oglądał serial „1883” i googlował nazwisko May, by dowiedzieć się kim ona jest: – A niecały rok później ją reżyserowałem. Takie mam szczęście. Jest absolutnie wspaniała. Neve Campbell dodawała zaś: – Nie mogę się doczekać, abyście zobaczyli, co ta dziewczyna potrafi!

McKenna Grace, grająca Hannah, widziała wcześniej wszystkie „Krzyki”. – Jestem ogromną fanką serii. Jestem jej wielką fanką od bardzo dawna. Ostatnią część widziałam w kinie. Uwielbiam ją! – mówiła w „Variety”.

Również Michelle Randolph (Madison), modelka i aktorka („1923”, „Landman: Negocjator”) była uszczęśliwiona pracą z Williamsonem. – To niewiarygodne, że właśnie on, związany z serią od samego początku, reżyseruje ten film – mówiła w wywiadzie dla „Collider”. Zdradziła, że na planie musiała bardzo intensywnie dbać o gardło – ze względu na naprawdę dużo krzyku. I, co ważniejsze, potwierdziła, że w filmie będzie wiele odniesień do przeszłości serii.

„Krzyk 7” w kinach od 27 lutego!