Żona Bruce’a Willisa ujawniła, że aktor cierpi na anozognozję

Wiosną 2022 roku gwiazdor „Szklanej pułapki” z powodu poważnej choroby przeszedł na aktorską emeryturę. Bliscy Bruce’a Willisa zdradzili później, że zdiagnozowano u niego rzadką formę demencji zwaną otępieniem czołowo-skroniowym. Żona 70-latka podzieliła się nowymi informacjami na temat jego stanu zdrowia. Przekazała, że zmaga się on z jeszcze jednym zaburzeniem neurologicznym. „Mózg nie potrafi zidentyfikować, co się z nim dzieje” – wyjaśnia Emma Heming Willis.

Żona Bruce’a Willisa ujawniła, że aktor cierpi na anozognozję
Bruce Willis i Emma Heming 2014 rok / JUSTIN LANE / PAP/EPA

Wiadomość o nieuleczalnej chorobie Bruce’a Willisa pogrążyła w głębokim smutku miliony kinomanów z całego świata. Jeden z najsłynniejszych hollywoodzkich aktorów wiosną 2022 roku zakończył karierę z powodu nasilających się problemów zdrowotnych. Rok później rodzina gwiazdora „Szklanej pułapki” ogłosiła, że zdiagnozowano u niego rzadką postać demencji określaną jako otępienie czołowo-skroniowe – to nieuleczalne schorzenie neurodegeneracyjne, które objawia się m.in. postępującymi zaburzeniami mowy i zmianą zachowania. 

Małżonka zdobywcy Złotego Globu, Emma Heming Willis, regularnie publikuje w sieci posty dokumentujące codzienne życie ich rodziny. Co jakiś czas udziela też wywiadów, w których opowiada o chorobie męża, by – jak sama tłumaczy – zwiększać społeczną świadomość na temat demencji i walczyć ze stygmatyzacją cierpiących na nią osób. 

Goszcząc w nowym odcinku podcastu „Conversations With Cam”, żona Willisa została zapytana o to, czy jej mąż zdaje sobie sprawę z własnej choroby. „Myślę, że postrzega swoją sytuację jako normę. Demencji często towarzyszy schorzenie neurologiczne zwane anozognozją. Mózg nie potrafi zidentyfikować, co się z nim dzieje. Ludzie myślą, że to może być zaprzeczenie; nie chcą iść do lekarza, bo są pewni, że wszystko z nimi w porządku – tu właśnie pojawia się anozognozja. To nie zaprzeczenie, po prostu ich mózg się zmienia. To część choroby” – wyjaśniła Emma Heming Willis. 

Termin anozognozja został ukuty w 1914 roku przez pioniera neurochirurgii Józefa Babińskiego, który dostrzegł objawy tego zaburzenia u swoich pacjentów. A polega ono na niezdolności do dostrzeżenia własnej choroby lub deficytów zdrowotnych. „To zarówno błogosławieństwo, jak i przekleństwo. Nigdy nie połączył faktów. I naprawdę się z tego cieszę. Cieszę się, że o tym nie wie” – zaznaczyła żona Willisa. Jak podkreśliła, emerytowany gwiazdor kina nadal jest „bardzo obecny w swoim ciele”. „Potrafi nawiązać kontakt ze mną i naszymi dziećmi, co jest dla nas niesamowicie ważne. Musieliśmy nauczyć się do niego dostosować” – dodała Heming Willis. (PAP Life)