Tłumaczka, na której przekładzie opierał się Nolan, ostro oceniła jego „Odyseję”

Jedna z najwybitniejszych współczesnych tłumaczek Homera wystawiła miażdżącą ocenę filmowej „Odysei” Christophera Nolana. Emily Wilson uznała, że ekranizacji brakuje głębi, a scenariusz nazwała „fatalnym”, przyznając, że „wstydziłaby się podpisać pod jakąkolwiek jego częścią”. Wcześniej to właśnie na Wilson powoływał się Nolan wskazując jej tłumaczenie jako jedno ze swoich najważniejszych źródeł inspiracji.

Tłumaczka, na której przekładzie opierał się Nolan, ostro oceniła jego „Odyseję”
Kadr z filmu „Odyseja” (foto: Melinda Sue Gordon/Universal Pictures / PictureLux / Avalon) /PAP

Recenzja Wilson ukazała się na łamach „London Review of Books”. Tłumaczka i profesorka filologii klasycznej Uniwersytetu Pensylwanii zarzuciła filmowi, że nie oddaje tego, co stanowi o wyjątkowości dzieła Homera. „Miałam nadzieję, że fascynacja Nolana homerowymi motywami wyniesie go na nowy poziom twórczy i pozwoli stworzyć bardziej wiarygodnych bohaterów. Tymczasem »Odyseja« jest kolejnym przykładem połączenia monumentalności i powierzchowności. Film ma zbyt chaotyczną wizję i za słabo rozwinięte postacie, by udźwignąć wielkie idee, które obiecuje. Zabrakło elementów, które sprawiają, że poemat Homera jest wielki. Nie ma nic przekonującego do powiedzenia o czasie, pamięci, historii ani wojnie czy relacjach powracającego z wojny wojownika z jego rodziną, przeciwnikami, przyjaciółmi i sąsiadami. Brakuje mu psychologicznej, emocjonalnej, politycznej i etycznej głębi, konstrukcja narracji opiera się na sztuczkach, scenariusz jest fatalny, a żadna z postaci nie ma przekonującej motywacji. Brakuje scen erotycznych, a jedzenie wygląda okropnie. Wstydziłabym się podpisać pod jakąkolwiek częścią tego scenariusza” – napisała.

Wilson zwróciła jednocześnie uwagę, że sam fakt powstania filmu uważa za korzystny dla odbioru twórczości Homera. We wcześniejszym wywiadzie dla „The Sunday Times” podkreślała, że ekranizacja przyciąga publiczność do kin, zwiększa zainteresowanie „Odyseją”, przekłada się na wzrost sprzedaży przekładów i może pomóc w utrzymaniu kierunków związanych z literaturą, językami oraz historią na uczelniach.

Sam Nolan wielokrotnie mówił, że pracując nad filmem korzystał z przekładu Wilson. W rozmowie z magazynem „Empire” przyznał, że pierwsze zdanie jej tłumaczenia – „Tell me about a complicated man” („Opowiedz mi o skomplikowanym człowieku”) – stało się dla niego punktem wyjścia do budowania filmowego Odyseusza granego przez Matta Damona.

Mimo wyjątkowo ostrej recenzji tłumaczki, film cieszy się dużym uznaniem widzów. Produkcja otrzymała ocenę „A” w badaniu CinemaScore i już należy do największych sukcesów kasowych roku. Po jedenastu dniach od premiery na jej koncie znajduje się ponad 650 milionów dolarów, a trzeba pamiętać, że film nie trafił jeszcze do chińskich kin, gdzie będzie traktowany jak wydarzenie.  (PAP Life)