Jak donosi portal Deadline, po tym, jak czerwcu rozpoczęła się walka o prawa do projektu, Sony wyrosło na głównego faworyta do realizacji filmu. Choć przedstawiciele wytwórni oficjalnie odmówili komentarza, źródła branżowe wskazują, że rozmowy są na bardzo zaawansowanym etapie.
Ridley Scott nakręci nową adaptację powieści Roberta Louisa Stevensona z 1883 r. na podstawie scenariusza Jacka Thorne'a, nagrodzonego Emmy autora „Dojrzewania”. W nadchodzącym widowisku zobaczymy Hugh Jackmana wcielającego się w pirata – Długiego Johna Silvera, kucharza okrętowego, z drewnianą nogą.
Produkcja ma być nowoczesnym i widowiskowym spojrzenie na "Wyspę skarbów" - powieść przygodową, która była ekranizowana już kilkanaście razy. Stevenson wpadł na pomysł napisania utworu, kiedy dla zabawy narysował swojemu 12-letniemu pasierbowi, Lloydowi Osbourne’owi, mapę i zaznaczył na niej miejsca z ukrytymi skarbami piratów. W ten sposób w jego głowie zrodził się zarys opowieści. Stevenson pisał jeden rozdział dziennie i co wieczór czytał go swojej rodzinie. Książka zaczęła ukazywać się w odcinkach w tygodniku dla dzieci "Young Folks". Utwór wydano w całości w roku 1883. Szacuje się, że od tego momentu "Wyspa skarbów" sprzedała się w nakładzie ponad 100 milionów egzemplarzy na całym świecie. Książka została przetłumaczona na ponad 50 języków.
Fabuła powieści skupia się na młodym Jimie Hawkinsie, który wchodzi w posiadanie mapy prowadzącej do legendarnego skarbu kapitana piratów, Flinta. Chłopak wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż na pokładzie statku Hispaniola. Tam załoga musi stawić czoła buntowi wznieconemu przez podstępnego Długiego Johna Silvera.
Dla 88-letniego Ridleya Scotta ekranizacja "Wyspa skarbów" będzie kolejną superprodukcją. W swoim dorobku ma już takie obrazy jak "Gladiator", "Łowca androidów" czy "Marsjanin". (PAP Life)