Pojawił się nowy, niespodziewany faworyt do roli Jamesa Bonda

Zanim jeszcze najnowsza odsłona przygód agenta 007, film „Nie czas umierać” trafił do kin, źródłem niekończących się spekulacji było to, kto zastąpi w tej roli Daniela Craiga. Wśród najczęściej wymienianych w tym kontekście aktorów byli Tom Hardy i Richard Madden, którzy byli też faworytami bukmacherów. Jednak ostatnio niespodziewanie ich notowania spadły. Wyprzedził ich gwiazdor serialu Netfliksa „The Umbrella Academy” Tom Hopper.

Pojawił się nowy, niespodziewany faworyt do roli Jamesa Bonda
Tom Hopper /fot.PAP/ EPA/DAN HIMBRECHTS

Nie wiadomo, co stoi za tak diametralną zmianą kursów bukmacherskich. Jeszcze przed weekendem największymi kandydatami do roli Jamesa Bonda byli Tom Hardy i Richard Madden, których szanse oceniano po równo – cztery do jednego. Tymczasem po weekendzie nowym faworytem serwisu bukmacherskiego „William Hill” jest Tom Hopper, którego szanse oceniane są na trzy do jednego.

Kursy na Hardy’ego i Maddena pozostały niezmienne. Na kolejnych miejscach listy kandydatów „William Hill” na nowego Jamesa Bonda są Rege-Jean Page (7/1), Henry Cavill (10/1), Luke Evans (10/1), Lashana Lynch (12/1), Tom Hiddleston (14/1), Henry Golding (14/1) oraz Idris Elba (16/1). Lista potencjalnych nazwisk jest długa i nie ogranicza się tylko do aktorów. W stosunku 1000/1 oceniono m.in. szanse Davida Beckhama na zagranie agenta 007.

Tom Hopper wysforował się na prowadzenie także według amerykańskiego portalu „US-Bookies”, który zbiera średnią kursów z amerykańskich serwisów bukmacherskich. Pierwsza piątka wygląda tam bardzo podobnie. To Hopper, Madden, Hardy, Page oraz zamykający stawkę Mahershala Ali.

Fani filmów o Bondzie mają jednak zupełnie innego faworyta niż Tom Hopper. Po analizie wszystkich tweetów napisanych na temat aktorów "nadających się" do roli Bonda i wymienianych jako tych z szansami na przejęcie tej legendarnej roli, okazało się, że zdecydowanym faworytem widzów jest gwiazdor serialu „Bridgertonowie” Rege-Jean Page. Pod uwagę brano stosunek pozytywnych tweetów do tweetów negatywnych, zaangażowanie użytkowników przy konkretnych tweetach, a także ich tzw. wartość viralową. (PAP Life)