Nowe doniesienia pochodzą od Matta Belloniego prowadzącego podcast o gwiazdach Hollywood „The Town”, według którego Culkin był ostatnio widziany na terenie studia Disneya. Jak twierdzi dziennikarz, wytwórnia jest bardzo zainteresowana realizacją nowego filmu i stara się przekonać aktora do udziału w projekcie. Na razie żadna ze stron nie potwierdziła jednak tych informacji.
Pomysł na powrót Kevina nie jest nowy. W ubiegłym roku Culkin opowiedział fanom o własnej wizji kontynuacji. Dorosły Kevin miałby tym razem znaleźć się po drugiej stronie barykady. Po konflikcie z synem zostałby zamknięty przed nim jego własny dom, a on próbowałby dostać się do środka, pokonując pułapki zastawione przez dziecko. Według aktora, historia byłaby nie tylko komedią, ale również opowieścią o odbudowywaniu relacji ojca z synem.
Seria zapoczątkowana w 1990 roku po dwóch filmach doczekała się kolejnych odsłon. Żadna z nich nie przywróciła na ekran Kevina McCallistera, co zresztą zdaniem niektórych nie jest wcale dobrym pomysłem. Chris Columbus, reżyser dwóch pierwszych filmów, mówił w ubiegłym roku, że wyjątkowego sukcesu oryginałów nie da się odtworzyć po tylu latach i jego zdaniem lepiej pozostawić je bez kolejnej kontynuacji. Dodatkową przeszkodą może być fakt, że część najważniejszych aktorów związanych z serią już nie żyje. W styczniu zmarła Catherine O'Hara, odtwórczyni roli matki Kevina, a John Heard, filmowy Peter McCallister, odszedł w 2017 roku. Nie wiadomo również, czy do ewentualnego projektu chciałby wrócić Joe Pesci, który od lat nie pojawia się na ekranie.
Mimo tych wątpliwości perspektywa ponownego zobaczenia Macaulaya Culkina jako Kevina McCallistera wywołała duże zainteresowanie fanów. Na razie projekt ten jest jedną z wielu spekulacji i nie został ogłoszony przez Disneya. (PAP Life)