Datę premiery Cohen ujawnił za pośrednictwem Instagrama, publikując krótkie nagranie jako Ali G. W typowym dla bohatera stylu i słownictwie stwierdził, że wreszcie powstał o nim „dokument”, po czym dorzucił kilka charakterystycznych dla tej postaci prowokacyjnych żartów.
Twórcy konsekwentnie utrzymywali produkcję w tajemnicy. Nie jest to zresztą nowość w przypadku Cohena, który podobną strategię stosował przy kolejnych odsłonach „Borata” czy innych projektach wykorzystujących ukrytą kamerę i improwizację. Kluczowym elementem jego filmów od lat pozostaje zderzanie fikcyjnych bohaterów z prawdziwymi ludźmi, którzy nie wiedzą, że biorą udział w realizacji komedii. To właśnie z takich niekontrolowanych spotkań rodzą się najbardziej absurdalne i kontrowersyjne sceny.
Ali G po raz pierwszy pojawił się w 1998 roku w programie „The 11 O'Clock Show” brytyjskiej stacji Channel 4. Popularność postaci szybko doprowadziła do powstania programu „Da Ali G Show”, w którym zadebiutowali również Borat i Bruno. Kilka lat później bohater doczekał się pierwszego filmu kinowego – „Ali G Indahouse” w reżyserii Marka Myloda. Choć produkcja zebrała mieszane recenzje, z czasem zyskała status komedii kultowej wśród fanów brytyjskiego humoru.
Nowy film będzie pierwszym pełnometrażowym powrotem Alego G po ponad dwóch dekadach. Amazon liczy, że rozpoznawalność bohatera i niesłabnąca popularność satyrycznego stylu Cohena przyciągną zarówno widzów pamiętających jego wcześniejsze występy, jak i młodszą publiczność, która zna aktora przede wszystkim z serii „Borat” czy nowszych produkcji.
W ostatnich latach Sacha Baron Cohen pojawił się m.in. w serialu „Ironheart”, gdzie zagrał demona Mefista, oraz w komediach „Panie przodem” i „Balls Up”. Aktor ma na koncie trzy nominacje do Oscara – dwie za scenariusze filmów z serii „Borat” oraz jedną za rolę drugoplanową w „Procesie Siódemki z Chicago”. (PAP Life)