ON AIR
od 07:00 Śniadanie Mistrzów zaprasza: Łukasz Wojtusik

Aktor i współzałożyciel zespołu Red Hot Chili Peppers kupił rajską posiadłość w Beverly Hills

Flea, basista popularnych „papryczek”, został sąsiadem Jacka Nicholsona (mieszka po drugiej stronie ulicy), Lany Del Rey i Warrena Beatty’ego. W jego nowej posiadłości nie zabrakło nawet… domków na drzewach. Zapłacił słono, bo 14 milionów dolarów. Ale nieruchomość wygląda, jak raj na ziemi.

Aktor i współzałożyciel zespołu Red Hot Chili Peppers kupił rajską posiadłość w Beverly Hills
Michael 'Flea' Balzary/PAP/EPA

Jeśli ktoś nie jest fanem Red Hot Chili Peppers, może Fleę znać z takich filmów, jak: „Baby Driver”, „Big Lebowski”, „Powrót do przyszłości”, „Moje własne Idaho” czy „Las Vegas Parano” i „Psychol”. Ów wszechstronny artysta pochodzenia węgiersko-irlandzkiego (naprawdę nazywa się Michael Peter Balzary) według serwisu „Dirt”, właśnie stał się właścicielem okazałej rezydencji z kodem pocztowym (także pewnie kojarzonym przez miłośników filmów): 90210, czyli przyporządkowanym najbardziej prestiżowej dzielnicy w Stanach Zjednoczonych.

Jego nowa rezydencja w Beverly Hills przy Mulholland Drive została zbudowana w 1948 roku i zajmuje powierzchnię 1,38 akrów (niecałe 5600 m.kw.). Do domu, który wcześniej należał do byłego szefa Paramount, Adama Goodmana, prowadzi długi, ogrodzony podjazd. Serwis "Dirt" podkreśla dwie atrakcje tego miejsca: domki na drzewach i basen w kształcie liścia. Jest też garaż na cztery samochody i sala kinowa z systemem Bel Air Circuit (oferowanym przez największe studia filmowe w Hollywood grupie reżyserów, aktorów, a także innym bogaczom w Los Angeles). Sala kinowa zaopatrzona jest w ekran o przekątnej 15 metrów i automat do napojów.

Do tego jest tu: siedem sypialni i osiem łazienek, siłownia, prysznic parowy i sauna. Trzy domki na drzewach w ogrodzie połączono wiszącym mostem, więc 59-letni artysta nie powinien się nudzić, ani nadmiernie zmęczyć wspinaczką. (PAP Life)