Na zorganizowanej w niedzielę po zakończeniu finału Eurowizji w Sztokholmie konferencji prasowej Jamala pojawiła się w kreacji z tradycyjnymi motywami krymskimi. "Czułam ból, kiedy pisałam ten utwór. Wiedziałam, że to uczucie mogą rozpoznać w sobie także inni Europejczycy" - stwierdziła artystka. Ujawniła, że na pomysł wykorzystania w piosence losów własnej rodziny wpadła, gdy słuchała muzyki do filmu "Lista Schindlera". "Wtedy pomyślałam, że gdy moi bliscy musieli opuścić Krym czuli to samo, co ofiary Holokaustu" - podkreśliła.
Pytana o to, jak sądzi, dlaczego jury i widzowie w Europie zagłosowali na jej utwór, odpowiedziała, że powodem jest jego autentyczność. "Byłam spokojna o sukces. Wystarczyło zaśpiewać prosto z serca. Opowiedzieć historię skierowaną do ludzi" - stwierdziła Jamala.
Reprezentantka Ukrainy podziękowała szwedzkim organizatorom za wspaniałą imprezę oraz osobom, które oddały na nią głos. Polscy widzowie przyznali jej najwyższą notę - 12 punktów.
Polskie reprezentant Michał Szpak zajął ósme miejsce. Ale nie było łatwo: w tym roku, po raz pierwszy, rozdzielono głosy jurorów od głosów widzów. Głosami jurorów Szpak wylądował na... przedostatnim miejscu. Tak źle nie było chyba nigdy w historii festiwalu... Sytuację uratowali widzowie, którzy swoimi głosami wywindowali piosenkę "Color Of Your Life" na pozycję trzecią. Po zsumowaniu głosów dało to ostatecznie ósme miejsce.
Daniel Zyśk (PAP Life)