Było późne popołudnie. Zauważyli Państwo, że najważniejsze rzeczy dzieją się zazwyczaj późnym popołudniem? Niedziela. Słońce tak piękne, nisko zaglądało w okna. Spacerowaliśmy po Starej Pradze z moją narzeczoną i naszym rocznym synkiem Kaiem. Chwilę wcześniej skończyłem słuchać audiobookowej wersji ,,Forresta Gumpa" (zawsze kochałem audiobooki, ale nigdy nie doceniałem ich tak bardzo, jak teraz, gdy zostałem tatą:)  Połączyłem telefon ze słuchawkami, jedną z nich dałem Małgosi i włączyłem  tę cudowną suitę Alana Silvestriego.

Zaczęliśmy rozmawiać o filmie, o tej fantastycznej ścieżce dźwiękowej i o tym, który album lubimy bardziej, instrumentalny (ja), czy ten z Doorsami i Bobem Dylanem (narzeczona, która twierdzi, że to muzyka jej młodości).
Pomyślałem o jednej ze scen w tym filmie i natychmiast to sprowadziło naszą rozmowę na zupełnie inny film i podobną scenę... I tak podążając tą ścieżką skojarzeń i filmowo-muzycznej nostalgii rozmawialiśmy tak długo, że zrobiło się ciemno i zamknęli nam przed nosem sklep, który jest bardzo długo czynny.  
I wtedy Małgosia powiedziała: och to było lepsze niż masaż, dawno nie byłam tak zrelaksowana, jak teraz. Wiesz co... a gdybyś tak opowiadał też innym, nie tylko mnie?
- No co ty, nie jestem dziennikarzem - odpowiedziałem.
- To nie szkodzi. - pokręciła głową - Jesteś sercem.

Przewiń taśmę dwa miesiące do przodu. Tzzzzzzz. I na antenie mojej ukochanej stacji radiowej, RMF Classic, naprawdę będę mógł poopowiadać Wam o muzyce, która ma niezwykłą siłę. I tak, zrobię to całym sercem.
Rozważaliśmy wraz ze wspaniałą ekipą RMF Classic różne nazwy audycji. Stanęło na jednej z pierwszych propozycji (pierwsza brzmiała: ,,Brzmienie emocji i strumienie myśli" - na co moja nowa szefowa napisała rozbrajająco: to naprawdę nie jest dobry tytuł Igor).
Program nazywa się ,,Ścieżka filmowa Igora Herbuta".  Moja, ale i Wasza. Bo mam nadzieję każdy temat, każdy wątek, który będzie nas w te czwartkowe późne popołudnia napędzał, będziemy przeżywać razem. Część naszych skojarzeń być może się pokryje, inne powędrują zupełnie gdzie indziej, jak po dzikich leśnych ścieżkach. A potem może się odnajdą, zbiegną z powrotem w tym samym punkcie.
Przy jakimś pięknym wielkim drzewie. Np drzewie z ,,Forresta Gumpa".

Nastrójcie proszę radioodbiorniki. Usiądźcie wygodnie. Albo wyjdźcie na spacer, albo wsiądźcie w auto. I zagubmy się, i odnajdźmy, w muzyce i filmach razem. Mój nowy adres mailowy to igor@rmfclassic.pl

Piszcie śmiało!


Igor Herbut


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Polityka Cookies. Prywatność. Copyright © 2020 RMF Classic