Wystawę oglądać będzie można do dnia 28 maja, codziennie w godz. 8.15 – 18.00 w Dolnym Pałacu Sztuki w Krakowie. Wernisaż dla zaproszonych gości odbędzie się w dniu 11 maja o godz. 17.45.
Dzień później, bo już 6 maja w Centrum Kultury i Sztuki Osób Niepełnosprawnych „ U Moliera” będzie można oglądać wystawę Marii Targońskiej ”Poetyka Rysunku”. Wystawa czynna będzie od poniedziałku do soboty w godz. 8.30-20.00, zaś w niedziele w godz. 10.30-20.00. Wernisaż dla zaproszonych gości odbędzie się w dniu 11 maja o godz. 17.00.
11 maja o godz. 20.00 na Rynku Głównym na scenie usytuowanej przy wieży, będzie można zobaczyć i wysłuchać koncertu Polskiej Filharmonii Kameralnej pod dyrekcją Wojciecha Rajskiego, która towarzyszyć będzie znakomitemu pianiście - Leszkowi Możdżerowi. Na jego program składać się będzie koncert fortepianowy H.M.Góreckiego oraz autorskie kompozycje Leszka Możdżera.
Dodatkowo w ciągu dnia na Ryneku Głównym od godz. 10.00 prezentacja sopockich atrakcji turystycznych, klubów, firm i stowarzyszeń oraz sopockiego zespołu zawodników sportów samochodowych LOTOS TEAM RACE & RALLY.
Także wielbiciele przedstawień teatralnych znajdą coś dla siebie. 12 i 13 maja Sopocka Scena OFF DE BICZ przygotowała specjalnie dla nich kilka przedstawień w Staromiejskim Cetrum Kultury Młodzieży w Krakowie.
12 maja, godz. 18.00 „Art Cafe” oraz „Helikopter Tanz Streichgauartett”
13 maja, godz. 18.00 „Dyskretne układy dynamiczne”;
godz. 19.30 „ Wstyd”
Szczegółowy program wydarzenia „Sopot w Krakowie”
11 maja 2006
Rynek Główny w Krakowie
Godz.10.00 -19.00
Prezentacja sopockich atrakcji turystycznych, klubów, firm i stowarzyszeń oraz sopockiego zespołu zawodników sportów samochodowych LOTOS TEAM RACE & RALLY.
Godz.20.00
KONCERT
Leszek Możdżer – fortepian
Wojciech Rajski - dyrygent
Polska Filharmonia Kameralna Sopot
Program Koncertu:
W. A. Mozart – Divertimento F-dur
H. M. Górecki – Koncert fortepianowy
L. Możdżer – 6 miniatur na fortepian improwizujący i smyczki
W. Kilar – Orawa
LESZEK MOŻDŻER
Światowej klasy polski pianista o stylu rozpoznawalnym od pierwszego dźwięku. Stylu eklektycznym, łączącym elementy muzyki dawnej, klasycznej i współczesnej, choć zaliczanym przez krytyków do jazzu. Muzyk gruntownie wykształcony. Urodził się 23 marca w 1971 roku w Gdańsku. Naukę gry na fortepianie rozpoczął w wieku pięciu lat, a ukończył w 1996 roku, w Gdańskiej Akademii Muzycznej. Zdobywca wielu prestiżowych nagród, m.in. I miejsca na Międzynarodowym Konkursie Improwizacji Jazzowej w Katowicach, dziesięciokrotny zwycięzca w ankiecie czytelników "Jazz Forum” w kategorii "fortepian”, dwukrotnie Muzyk Roku, laureat nagrody Fryderyk ’98.
Grał i nagrywał m.in. z Tomaszem Stańką, Zbigniewem Namysłowskim, Michałem Urbaniakiem, Henrykiem Miśkiewiczem, Anną Marią Jopek, Patem Metheny. Pisał muzykę do sztuk teatralnych i filmów. Koncertuje na całym świecie.
Pianista o klasycznym warsztacie, operujący barwą, artykulacją, własną harmonią. Tworzy niepowtarzalny, czasem mistyczny wręcz klimat. Z definicji niekomercyjny, ale ściąga na swoje koncerty tłumy słuchaczy. Dla jednych modny, dla innych legenda. Część historii polskiej kultury muzycznej.
POLSKA FILHARMONIA KAMERALNA SOPOT
pod dyrekcją WOJCIECHA RAJSKIEGO
W lutym 1982 r. Wojciech Rajski stworzył 19-osobową orkiestrę smyczkową, złożoną z młodych, utalentowanych i pełnych entuzjazmu muzyków. Pod nazwą Orkiestra Kameralna Wojciecha Rajskiego debiutowała w czerwcu, w Teatrze Muzycznym w Gdyni, a już za kilka dni otwierała festiwal Schleissheimer Sommer w Monachium i 37.Festiwal Sommerliche Musiktage Hitzacker. Młody zespół od początku zachwycił publiczność i krytyków, co skutkowało zaproszeniami na wszystkie niemieckie festiwale i do najważniejszych sal koncertowych z Filharmonią Berlińską, salą Gasteig w Monachium, Gewandhaus w Lipsku, Musikhalle w Hamburgu, Salą Pleyela w Paryżu, Musikverein w Wiedniu i Concertgebouw w Amsterdamie na czele. Od 1984 r. orkiestra występuje również w składzie powiększonym z grupą dętą i przyjęła nazwę Polska Filharmonia Kameralna Sopot. Pod koniec lat osiemdziesiątych zespół dawał prawie 100 koncertów rocznie, głównie w Niemczech, ale również we Francji, Austrii, Szwajcarii, Hiszpanii, Belgii, Holandii, Szwecji, Danii, Luksemburgu, Anglii i w innych krajach. W 1987r. orkiestra wyjechała na 33 koncerty do Stanów Zjednoczonych, grając m.in. w J.F. Kennedy Center w Waszyngtonie i Metropolitan Museum w Nowym Jorku. Ponownie orkiestra odwiedziła Stany Zjednoczone w 1999 r. Zespół gościł również w dalekiej Azji - w 1990 r. w Chinach i 1997 r. w Japonii.
Polskiej Filharmonii Kameralnej w koncertach towarzyszą najwybitniejsi, światowi soliści, wśród których należy wymienić przynajmniej kilku - Mścisław Roztropowicz, Borys Pergamentschikow, Natalia Gutman, Irene Grafenauer, Sabine i Wolfgang Meyer, Guy Touvron, Misha Maisky, Raphael Oleg, Gil Shaham, David Geringas, Gary Karr. Oczywiście z orkiestrą stale występują zarówno w kraju jak i za granicą czołowi polscy soliści. Orkiestra jest stale zapraszana na renomowane europejskie festiwale, a wśród nich - Schleswig-Holstein Musik Festival, Mecklenburg-Vorpommern, Rheingau Festival, Praska Wiosna, Weilburger Schlosskonzerte, Festival van Vlaanderen, La Chaise-Dieu i wiele innych.
Ponad 10 razy zespół gościł na Festiwalu Muzycznym w Łańcucie i wielokrotnie w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Polska Filharmonia Kameralna od początku swojego istnienia nagrywa płyty, których ma w swoim dorobku ponad 40.
6-28 maja 2006
WYSTAWY
HERYK CZEŚNIK. RYSUNEK i MALARSTWO
Wystawa odbędzie się w siedzibie Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych – Pałac Sztuki, Plac Szczepański 4, prezes Zbigniew Kazimierz Witek.
- wernisaż 11 maja 2006 o godz. 17.45 dla gości zaproszonych
- wystawa czynna dla publiczności od 6 –28 maja 2006, codziennie od godz. 8.15-18.00 w Dolnym Pałacu Sztuki.
HENRYK CZEŚNIK - urodził się 12.04.1951 w Sopocie. Ukończył Wydział Malarstwa PWSSP w Gdańsku, dyplom w pracowni prof. Kazimierza Ostrowskiego w roku 1977. Tytuł Profesora uzyskał w 1994 roku. Obecnie pracuje na stanowisku profesora nadzwyczajnego jako kierownik Pracowni Podstaw Malarstwa i Rysunku w gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Mieszka i pracuje w Sopocie.
Brał udział w ponad stu wystawach indywidualnych w renomowanych galeriach na całym świecie. Prace artysty znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Gdańsku, Szczecinie i Warszawie; w kolekcjach muzealnych w Polsce a także za granicą m.in. w Moskwie, Sofii, Dreźnie oraz w licznych zbiorach prywatnych krajowych i zagranicznych. Henryk Cześnik jest laureatem licznych nagród artystycznych: m.in. dwukrotnie otrzymał I nagrodę Biennale Sztuki Gdańskiej (1983, 1987), I nagrodę w Konkursie Malarstwa we Frankenthalu (1983), nagrodę artystyczną GTPS (1987), nagrodę artystyczną im. C.K. Norwida (1988), nagrodę wojewody gdańskiego w dziedzinie plastyki za rok 1989.
„Cześnik nie ułatwia widzowi kontaktu z własnymi obrazami. Jest artystą na tyle osobnym, że nie sposób go zaszeregować i skatalogować dostępnymi środkami ewidencji i kanonów. Czy można namalować dręczące skrzypienie szpitalnego łóżka? Albo szelest pościeli zatrzaśniętej nad snem? Albo konterfekt kochanki (zmory?), która utraciła duszę i grzeszne ciało? Albo udrękę spolegliwej siostry miłosierdzia niosącej ukojenie w chwili obłędu i śmierci (...) Jak to się dzieje, jak to się „robi”, że obraz podlega, emanuje i „niesie treść” niczym dźwiękowy film w nieruchomym kinie. Tego dociec, doprawdy, nie sposób. A że tak jest w istocie – każdy widzi, kto przyjrzy się uważnie obrazom Cześnika”.
(Jacek Kotlica, fragm. z katalogu Henryk Cześnik „Malarstwo”, wyd. PGS w Sopocie, 2001)
„MARIA TARGOŃSKA. POETYKA RYSUNKU”
Wystawa prezentowana będzie w Centrum Kultury i Sztuki Osób Niepełnosprawnych – Scena Molier, ul. Szewska 4 Kraków.
- wernisaż 11 maja o godz. 17.00 dla gości zaproszonych
- wystawa czynna dla publiczności w dniach 6-28 maja 2006, od poniedziałku do soboty w godz. 8.30 –20.00, w niedzielę w godz. 10.30 – 20.00.
Maria Targońska - urodziła się w 1954 roku w Olsztynie. Od 1980 r.mieszka i pracuje w Sopocie. W roku 1980 uzyskała dyplom w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku na Wydziale Malarstwa i Grafiki w pracowni prof. Kazimierza Śramkiewicza. Od 1981 roku pracuje w PWSSP w Gdańsku (od 1996 roku Akademia Sztuk Pięknych), obecnie na stanowisku profesora nadzwyczajnego. Od 2003 roku pełni funkcję kierownika Katedry i Grafiki. Uprawia malarstwo i rysunek. Jest laureatką wielu nagród i wyróżnień w dziedzinie rysunku m.in.: w 1983 roku na V Biennale Sztuki Gdańskiej – BWA Sopot (wyróżnienie), 1986 r. – „Papier 86”, Galeria 85 – Gdańsk (nagroda); 1990 roku I Triennale Sztuki Gdańskiej BWA Sopot (nagroda).
Brała udział w wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych. Prace są w zbiorach polskich oraz w USA, Kanadzie, Australii, Holandii, Szwecji, Finlandii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Belgii, Francji i Niemczech. W 1998 roku została laureatką Konkursu „Najmilsza Sopocianka Roku”. W latach 2000 – 2005 prowadziła autorską galerię STS w Sopocie.
W 2005 roku otrzymała Nagrodę Prezydenta Miasta Sopotu „Muza Sopocka” w dziedzinie sztuki.
„Niezwykłość rysunków Marii Targońskiej polega na tym, że udaje się jej zarejestrować zwykłym ołówkiem to, co nieuchwytne i niematerialne, zatrzymać ślady powietrza. Artystka potrafi oddać klimat matowej mgły i połyskliwego wiatru, nastrój puchatego, przepaścistego cienia i migotliwego światła.
Co najważniejsze – potrafi intrygować, może dlatego, że w jej pracach nic nie jest oczywiste. Rysuje na płótnie i na papierze. Stosuje „zaklęcia”, czyli tzw. techniki własne. Grawerowanie najtwardszym ołówkiem kredowego papieru, niczym płyt szlachetnych metali, wydaje się początkowym, rytualnym wręcz zabiegiem oswajania bieli (...)” . fragment tekstu Katarzyny Jacobson-Kowalskiej w katalogu „MariaTargońska.rysunek”Sopot 2000r,Galeria STS.
12-13 maja 2006
PRZEDSTAWIENIA TEATRALNE
Staromiejskie Centrum Kultury Młodzieży w Krakowie, ul. Wietora 13/15
Przedstawienia w wykonaniu teatrów działających przy Sopockiej Scenie OFF DE BICZ
SOPOCKA SCENA OFF DE BICZ
Sopocka Scena Off de BICZ powstała w październiku 2003 roku z inspiracji władz Miasta Sopotu. Kierownikiem Sceny została Ewa Ignaczak, założycielka i reżyser Teatru Stajnia Pegaza, wieloletni animator życia kulturalnego w Trójmieście. Celem działalności instytucji jest stworzenie ośrodka teatru niezależnego, skupiającego trójmiejskich twórców. Off de BICZ prowadzi działalność artystyczną, obejmującą prezentację spektakli teatrów funkcjonujących przy instytucji (Stajnia Pegaza, Zielony Wiatrak, Teatr Okazjonalny) oraz małych form teatralnych tworzonych przez artystów teatrów z całego kraju i zagranicy (teatrów alternatywnych i zawodowych), realizację projektów artystycznych („teatr europejski”, przygotowywanie premier teatrów pracujących przy Off de BICZ), projektów z zakresu edukacji teatralnej (lekcje teatralne, „teatr zajechał”, „Off sopockim Seniorom”, staże teatralne). Zajmuje się również organizacją i wpółorganizacją festiwali teatralnych i imprez pod patronatem Prezydenta Miasta Sopotu (Sopocki Ogród Teatralny, Ogólnopolski Festiwal Teatru Tańca OPOZYCJA, Ogólnopolski Festiwal Sztuk Autorskich i Adaptacji). Całości dopełniają spotkania promujące twórczość artystów województwa pomorskiego (promocje książek, wystawy, wernisaże).
Stałą sceną Off de BICZ jest sala przy ul. Mamuszki 2 w Sopocie (Teatr na Plaży).
12 maja 2006, godz. 19.00
Staromiejskie Centrum Kultury Młodzieży w Krakowie, ul. Wietora 13/15
ART CAFE
Teatr Okazjonalny
Choreografia: Joanna Czajkowska i Jacek Krawczyk
Tańczą: Joanna Czajkowska, Jacek Krawczyk
Kostiumy: Eliza Śliwa
Scenografia: Jacek Krawczyk, Piotr Czajkowski
Muzyka: Josephine Baker, Goldfrapp
Czas trwania: 20 minut
Zdjęcia: Iwona i Jarosław Cieślikowscy
W pewnej kawiarni w Paryżu, a może w Warszawie... nad ranem, a może bardzo późnym wieczorem, w opustoszałej sali kelnerka niosąc nad swoja głową jak tacę ebonitową płytę długogrającą, nastawia stary patefon... Budzą się w niej marzenia o wielkiej miłości, o swobodnym tańcu, na który nikt nie patrzy. I nagle wchodzi On. Wielbiciel kawy, a może wielbiciel kelnerki... Ona spłoszona, nieśmiała, w uniżonej pozycji usługującego, spogląda z boku na wyśnionego, pewnego siebie, dobrze ubranego gentlemana. On patrzy spokojnie, chociaż nie ulega wątpliwości, że serce ma gorące. Teatr Okazjonalny przenosi nas w „Art Cafe”, do zapomnianej epoki paryskiego szyku, wystylizowanych ruchów, bon tonu, do świata, w którym rytm wyznacza szum starej, zdartej płyty i piosenek Josephine Baker.
Któż dzisiaj bywa w prawdziwych kawiarniach, gdzie rodziły się miłości i namiętności...? Takie artystyczne kawiarnie mogą funkcjonować już chyba tylko w teatrze.
Ale ważne jest to, ze On i ona się spotkali, że wirują zgodnie wśród wyrzuconych w powietrze papierowych serwetek, ze życie trwa w nich. Bez sprzeciwu na niejednorodny status społeczny, chociaż nie bez problemów, bo przecież on doskonale wykorzystuje dzielące ich różnice. On jest władcą ich wspólnego czasu. On Ją woła, On Ją odtrąca, On Ją kocha. Czy związek o tak kruchych podstawach ma prawo przetrwać?
Czy możliwe jest sprawne i przyjemne połączenie namiętności do sztuki i do drugiej osoby? A może nic nie jest wstanie wyciszyć rozbujałego „ego artysty?
Jedno jest pewne – akcja dzieje się w Cafe. Art Cafe – oczywiście. Spotykają się tam Ona – niby kelnerka i On – niby wielbiciel kawy. Mimo wyraźnie zaznaczonej muzyką epoki, nie dajcie się zwieść! Art Cafe jest ponad czasem.
HELICOPTER TANZ STREICHQUARTETT
Teatr Okazjonalny
choreografia: Jacek Krawczyk, Joanna Czajkowska
muzyka: Karlheinz Stockhausen
tańczy: Jacek Krawczyk
czas: ok. 20 min
foto: Joanna Czajkowska
„Niebo i ziemia zostały rozdzielone, ale nadal się kochały. Niebo pochylało się ku ziemi, obejmowało swoją kochaną ogromnymi skrzydłami, zanurzało się w jej atmosferze – ryczało, krzyczało, zataczało niesamowite pętle.”Fragment greckiego mitu o Stworzeniu
„Helikopter Quartett” to jeden z najbardziej ekstrawaganckich pomysłów muzycznych niemieckiego kompozytora awangardzisty Karlheinz’a Stockhausen’a. Jest to utwór na kwartet smyczkowy i cztery helikoptery. Każdy instrumentalista kwartetu grał na pokładzie latającej maszyny. Gama tonów złożona ze skrzypiec, altówki, wiolonczeli i silników tworzyła koncert ponad chmurami – dźwięk przestrzeni.
Mówi się, że dzieła Stockhausen’a to muzyka dla ekstremistów. Dźwięki, które prowokują, były inspiracją dla wielu artystów, m.in. dla francuskiego choreografa Angelina Preljocaj’a. Jacek Krawczyk, który konfrontuje swoje artystyczne „ja” z tak niepokojącą muzyką, sięga do swoich doświadczeń, doświadczeń dojrzałego mężczyzny i artysty. Tańczy ruchem silnym, fizycznym tak, by przenieść widza w świat podniebnych maszyn i spełnić odwieczne marzenie człowieka, by wznieść się w powietrze. To dialog z sobą, swoim człowieczeństwem i niebem.
Teatr Okazjonalny: został założony przez parę dyplomowanych tancerzy i choreografów: Joannę Czajkowską i Jacka Krawczyka, którzy rozpoczęli współpracę artystyczną w 1998 roku. Obecnie stałym członkiem zespołu jest tancerka i choreograf Iwona Gilarska. Wszyscy artyści TO są członkami Związku Artystów Scen Polskich. Teatr ma w swoim dorobku 19 spektakli m.in. „Obrazki z wystawy”, „Art Cafe”, „Aromaty”, „W czerni i bieli”, „Signum Temporis”, „Helikopter Tanz Streichquartett”, „Viva la Vida” i „Kwadrat. Wersja 6”, które prezentował na wielu festiwalach tańca współczesnego i teatrów alternatywnych w całej Polsce (m.in. ma Międzynarodowych Spotkaniach Teatrów Tańca w Lublinie i Krakowskich Spotkaniach Baletowych) i za granicą, m.in. w Republice Czeskiej, na Litwie i w Portugalii. O Teatrze Okazjonalnym pisali krytycy w wielu profesjonalnych czasopismach, umieszczając go w ścisłej czołówce polskich teatrów, m.in.: „Krajobraz po alternatywie” K. Rączki w Teatr nr 1-3/2005, „Step by Step” B. Miernika w Ballettanz z nr 4/2005 roku. Teatr Okazjonalny ma też opracowany własny program edukacyjny z zakresu teatru tańca, a jego członkowie prowadzą stałe zajęcia w Trójmieście i warsztaty w innych ośrodkach m.in. w Białymstoku, Krakowie, na Litwie. Obecnie TO bierze udział w polsko – niemieckim projekcie „Gdańsk – Brema”.
Mimo upływu lat, wciąż choreografowie TO są wierni swojemu pierwszemu credo artystycznemu zgodnie, z którym w budowaniu spektaklu najważniejsza jest Idea. Dopiero wówczas następuje eksploracja i analiza ruchu tak, by gotowa choreografia jak najpełniej oddawała ową Idee. Czajkowska, Krawczyk i Gilarska tworzą teatr tańca, gdzie ruch, oparty o technikę tańca współczesnego oraz aktorskie bycie w postaci kreowanej i w sytuacjach istniejących mają znaczenie równoważne. Dzięki ruchowi wywiedzionemu ze znaczenia i emocji, wzmocnionemu odpowiednia dramaturgia, chcą uzyskać na scenie prawdziwe, bliskie każdemu człowiekowi sytuacje, które głęboko dotkną widza.
Mimo upływu lat, wciąż choreografowie TO są wierni swojemu pierwszemu credo artystycznemu zgodnie, z którym w budowaniu spektaklu najważniejsza jest Idea. Dopiero wówczas następuje eksploracja i analiza ruchu tak, by gotowa choreografia jak najpełniej oddawała ową Idee. Czajkowska, Krawczyk i Gilarska tworzą teatr tańca, gdzie ruch, oparty o technikę tańca współczesnego oraz aktorskie bycie w postaci kreowanej i w sytuacjach istniejących mają znaczenie równoważne. Dzięki ruchowi wywiedzionemu ze znaczenia i emocji, wzmocnionemu odpowiednia dramaturgia, chcą uzyskać na scenie prawdziwe, bliskie każdemu człowiekowi sytuacje, które głęboko dotkną widza.
Z Teatrem Okazjonalnym współpracują także: Anna Jędrzejczak (tancerka), Bożena Zezula (tancerka), David Cassel (tancerz), Mateusz Skutnik (webmaster i autor obrazów do spektaklu „Viva la Vida, artysta komiksu), Andrzej Pawłowski (grafika komputerowa, fotografia, serwis techniczny), Bartosz Cybowski i Adam Akerman (reżyseria świateł), Piotr Czajkowski (serwis techniczny) oraz Radosław Orłowski, Magdalena Brzezińska, Piotr Wołoszyk, Iwona i Jarosław Cieślikowscy (fotografia).
Od czerwca 2004 roku siedzibą Teatru Okazjonalnego jest Sopocka Scena OFF de BICZ.
Czajkowska i Krawczyk są też kuratorami artystycznymi Festiwalu Teatrów Tańca Opozycja.
Ostatnim sukcesem TO jest spektakl „Kwadrat. Wersja 6” inspirowany jednoaktówką Samuela Becketta, którego premiera odbyła się 3 grudnia 2005 i zebrała wyśmienite recenzje. Została również odnotowana w mediach jako jedno z najważniejszych wydarzeń całego zeszłego roku. A choreografowie otrzymali nominację do nagrody „Sztorm Roku 2005” Gazety Wyborczej Trójmiasto. Jacek Krawczyk został laureatem również Nagrody Teatralnej’ 05 Marszałka Województwa Pomorskiego, za reżyserię i choreografię dwóch spektakli „Helikopter Tanz Streichquartett” i „Kwadrat. Wersja 6”.
Chwała i Chała. Dziennikarze Radia Gdańsk i Gazety Wyborczej Trójmiasto podsumowują wydarzenia roku 2005.
Iwona Borawska – Radio Gdańsk: „Kwadrat. Wersja 6” Teatru Okazjonalnego, czyli nieoczekiwane, niepełne i zapewne nietrwałe zwycięstwo Samuela Becketta nad szkodnikiem zwanym „brakiem środków”. […] Beckett nie dał jednak za wygraną i wielka chwała tym, co zderzyli się z nim własnym ciałem, które zdaniem mistrza pozostawia po sobie zaledwie „resztki w postacie szkieletu”, jeśli nie służy ekspresji duchowości. Posłużyło. Bez rodzajowości, anegdoty, właściwie bez wyrażania emocji, wychodząc od scenariusza i śmiało go przekraczając, Teatr Okazjonalny przekroczył także swoją dotychczasową sztukę. Odnotowuję to zdarzenie jako wyczyn, coś nowego, istotnego. Wspólnie z muzykami choreografowie – tancerze stworzyli własną, abstrakcyjną, przejmującą pieśń trudnej do zniesienia egzystencji. Spektakl powstał w ramach stypendium marszałka województwa pomorskiego, co nie znaczy, że szkodnik zwany „brakiem środków” nie dręczy tancerzy. Dręczy bardzo. Stypendium było niewielkie, a Teatr, choć z nazwy „okazjonalny”, potrzebuje „środków” na co dzień”.
Gazeta Wyborcza Trójmiasto 28 grudnia 2005 roku
Wybrane festiwale, w których brał udział Teatr Okazjonalny:
Międzynarodowy Festiwal Teatralny Malta w Poznaniu, Bałtycki Uniwersytet Tańca, Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta w Gdańsku, Międzynarodowy Festiwal Działań Teatralnych i Plastycznych Tczew – Europa, Dance Explosions, Festiwal Tańca Polemiqi w Warszawie (certyfikat za dramaturgię i nagroda publicznoci), Międzynarodowe Lubelskie Spotkaniach Teatrów Tańca, Ogólnopolskie Konfrontacje Tańca Współczesnego w Koninie, Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych w Krakowie, Gdańska Korporacja Tańca, Spotkania Teatralne „Bramat” w Goleniowie, Zgierskie Spotkania Małych Form Teatralnych (wyróżnienie za „realizację zadań”), Festiwal „Formy Teatralne” w Warszawie, Festiwal Solistów ANEX w Warszawie, Festiwal „Okna” w Szczecinie; Republika Tańca w Teatrze Małym w Warszawie (wieczór autorski), Era Nowe Horyzonty w Cieszynie, Festiwal Sztama w Olecku, Międzynarodowy Festiwal Sztuka Ulicy w Warszawie, Festiwal Bulwar w Toruniu, CK Zamek w Poznaniu (wieczór autorski), Łódzkie Spotkania Teatralne, Festiwal Tańca w Pile, Festiwal Trzydniówka Teatralna w Olsztynie, Festiwal „Peryferia” w Brodnicy, Festiwal „Felliniada” w Warszawie, Krakowskie Spotkania Baletowe, Dni Kultury Polskiej w St. Petersburgu/Rosja, Agenda Kultura w Lizbonie i Cascai/Portugalia, Konserwatorium Duncan w Pradze/Republika Czeska, Teatro Dienas w Salcininkai/Litwa.
Tancerze TO tańczyli także w projektach innych choreografów m.in. we Włoszech, w Turcji, w Holandii i na Islandii
13 maja 2006
Staromiejskie Centrum Kultury Młodzieży w Krakowie, ul. Wietora 13/15
Godz.18.00
DYSKRETNE UKŁADY DYNAMICZNE
Teatr Zielony Wiatrak
autor tekstu – Marek Brand
reżyseria – Ewa Ignaczak
obsada – Marek Brand i Adam Pieńkowski
Premiera spektaklu opartego na tekście Marka Branda, założyciela Teatru Zielony Wiatrak, odbyła się w grudniu 2003 roku na VI Spotkaniach Trójmiejskich Teatrów Niezależnych. Inspiracją do napisania tekstu był tytuł pracy magisterskiej z matematyki pod tym samym tytułem.
Obserwujemy spotkanie przyjaciół, próbujących porozmawiać (nie pogadać). Okazuje się, że nie jest to takie proste. Monologi trafiające w próżnię, dialogi pełne żądań, oskarżeń, prowokacji i obelg, ciągłe stawianie się w pozycji oceniającego lub ocenianego – to wszystko do niczego nie prowadzi, zostawia tylko w bohaterach poczucie frustracji i niezrozumienia, chęć ucieczki z „układu”. Czy jedynym ratunkiem jest odejść lub zmusić do odejścia drugiego? A co jeśli tym drugim jest alter ego bohatera? Jeśli to ze sobą samym prowadzi takie rozmowy?
Tekst Marka Branda jest doskonałą partyturą dla spektaklu, gdzie ciało staje się równorzędnym do słowa środkiem przekazu. „Dyskusjom dwójki bohaterów (...) towarzyszą przygody sceniczne ich rąk, twarzy i każdego innego elementu ciała. To teatr ruchu i mądrego słowa poezji, które jedynie w działaniu potrafi przemówić podwójnie” (Agata Kirol, „Gazeta Wyborcza”).
RECENZJE
„Dwóch aktorów, kawałek podłogi i dwa krzesła to naprawdę niewiele. Jednak Marek Brand i Krystian Godlewski w małej salce gdańskiego klubu Winda udowodnili, że nawet w takich ekstremalnych warunkach można opowiadać ciekawie o życiu.
"Dyskretne układy dynamiczne" to tytuł nowego przedstawienia teatrów Stajnia Pegaza i Zielony Wiatrak, od niedawna działających wspólnie przy Sopockiej Scenie Alternatywnej. Jego premiera odbyła się w sobotę w klubie Winda podczas VI Spotkań Trójmiejskich Teatrów Niezależnych. Spektakle Stajni Pegaza, teatru Ewy Ignaczak, zwykle powstawały na podstawie ciekawych tekstów literackich. Tak się dzieje również w przypadku "Dyskretnych układów dynamicznych", do których tekst napisał Marek Brand. Dyskusjom dwójki bohaterów Brandowskiej krotochwili towarzyszą przygody sceniczne ich rąk, twarzy i każdego innego elementu ciała. To teatr ruchu i mądrego słowa poezji, które jedynie w działaniu potrafi przemówić podwójnie. Tylko na ucho, po kryjomu i dyskretnie, jeśli w ogóle, można zdradzić drugiej osobie swoje sekrety. Z trudem przychodzi to bohaterom sztuki. Próbują rozwiązać problem istnienia, siedząc na krześle, leżąc na nim, a nawet tuląc się do ściany. Rozmowa postaci przestaje być wyłącznie dialogiem słownym, do konwersacji czynnie włącza się cały mechanizm ich ciała.
Dwójka bardzo różnych, a jednocześnie uzupełniających się w sposobie bycia przyjaciół w końcu nie znajduje wspólnego języka, aby poważnie porozmawiać o tym,co naprawdę ważne. Ich pokazowe tete-a-tete to w gruncie rzeczy tylko "pobite gary" wykrzykiwane w dziecinnej zabawie w chowanego. Poecie nie uda się podjąć dyskursu z entuzjastą zakupów na deptaku, gdyż ten po prostu niczego nie zrozumie. Męczące nieporozumienia, ciągłe niezadowolenie i wzajemne obrażanie się bohaterów to jedyne efekty ich działań. Aktorzy, korzystając często z techniki gry Meyerholda, potrafią umiejętnie przedrzeźniać swoje postaci. Borykają się z pytaniami, „w czym się zatracić, żeby się całkiem nie zagubić" i "czy krzesło nie jest lepszym przyjacielem od kobiety". W swoich rozmyślaniach rozważają nawet powołanie do bycia kawałkiem drewna z drzazgami albo narożnikiem w ścianie. Sztuka Branda wyśmiewa, ale jednocześnie ukazuje smutną prawdę o ludzkich niedoskonałościach i skomplikowanej psychice. "Dyskretne układy dynamiczne" to teatralna rewia nastrojów ze świata wyobrażeń człowieka o tym, co wokół śni się lub "naprawdę nie istnieje".
Agata Kirol „Gazeta Wyborcza” 14 grudnia 2003
„Nie ukrywam, że po zeszłorocznym spektaklu Stajni Pegaza z niecierpliwością czekałam na ich występ podczas XXXI TST. Warto było poczekać, po raz kolejny nie zawiodłam się. Tekst Marka Branda „Dyskretne układy dynamiczne” dotyka problemu porozumienia między ludźmi. „My tylko gadamy, a ja chcę porozmawiać” stwierdza w pewnym momencie jeden z bohaterów. Dochodzi, co prawda, do wymiany myśli, jednak często jedna strona zupełnie nie potrafi zrozumieć drugiej.
„Świat jest zły – świat jest piękny” – tak różnie postrzegają rzeczywistość główni bohaterowie. Jeden z nich często poważnie próbuje zastanowić się nad zagadkami bytu i sensu świata, ale próby te skazane są na niepowodzenie, gdyż jego wywody partner puentuje: „Weź się do roboty, to przestaniesz myśleć o pierdołach”.
Tytułowe dyskretne układy dynamiczne, jak wnioskuję, to zależności, w które często wchodzimy z przyjaciółmi, rodziną, obcymi. Tworzą one pewien stan napięcia, dynamiki – prowadzą do pytań, rozmów, poszukiwań, wątpliwości. Nie zawsze znajduje się rozwiązanie bądź porozumienie, gdyż każdy na swój własny sposób postrzega świat i tego drugiego człowieka. Po raz kolejny triumfuje teatr prosty, gdzie nie ma przerostu formy nad treścią. Rekwizyty to zaledwie dwa krzesła i papieros. Aktorzy mówią czysto, głośno i wyraźnie – nie trzeba jak przy niektórych prezentacjach nad wyraz skupiać się, by cokolwiek dosłyszeć. Doskonale poruszają się po scenie, są przekonujący, gdy trzeba zabawni, po prostu dobrzy.
To chyba jedyny spektakl, który nie podzielił naszej redakcji w opiniach. W tym wypadku byliśmy jednomyślni – Pegaz był najlepszy”
M.S. gazetka festiwalowa Tyskich Spotkań Teatralnych
Teatr Zielony Wiatrak
Byłoby niemożliwością pisanie o Teatrze Zielony Wiatrak bez wspomnienia o Marku Brandzie, ponieważ Zielony Wiatrak to Marek Brand. On jest autorem wszystkich tekstów do spektakli, reżyserem, a także aktorem. Do realizacji swoich scenariuszy zaprasza młodych aktorów trójmiejskich teatrów niezależnych i zawodowych.
Teatr Zielony Wiatrak oficjalnie rozpoczął działalność w 1994 roku i w niedługim czasie po inauguracji zebrał nagrody za spektakl Rybka – na festiwalu „O bursztynową maskę” za scenariusz i aktorstwo oraz na X Festiwalu Teatrów Komedii w Skierniewicach za aktorstwo. Późniejsze spektakle: Muirotarobal 1 i 2 (1995), Co pan na to, panie Freud? (1996), Witajcie na ziemi (1999), Dni pozorne (2001) oraz Historie (2002) miały podobne szczęście, zdobywając wielokrotnie nagrody za scenariusz, poszukiwania teatralne, aktorstwo i reżyserię, w tym kilkakrotnie na Tyskich Spotkaniach Teatralnych i Festiwalu Małych Form Teatralnych „Słodko-błękity” w Zgierzu. Przez kilka lat Zielony Wiatrak działał przy Integracyjnym Klubie Artystycznym Winda w Gdańsku. W grudniu 2003 stał się częścią Sopockiej Sceny Alternatywnej.
Godz.19.30
WSTYD
Teatr Stajnia Pegaza
reżyseria: Ewa Ignaczak
obsada: Katarzyna Blum: Agnieszka Przepiórska-Gawin
prokurator: Grzegorz Sierzputowski
scenariusz: Marcin Bortkiewicz na podstawie powieci Heinricha
wg powieści Heinricha Bölla „Utracona cześć Katarzyny Blum”
„Utracona cześć Katarzyny Blum” to historia, która obnaża niszczącą siłę mediów, mechanizmy manipulacji prasy bulwarowej oraz ich wpływ na życie pojedynczego człowieka. Katarzyna Blum spędza noc z nowopoznanym mężczyzną, który okazuje się być ściganym przez policję za przestępstwa polityczne. Drobiazgowe i naruszające godność śledztwo i oszczerstwa prasy bulwarowej, przeinaczającej wszelkie fakty z życia Katarzyny, doprowadzają dziewczynę do czynu ostatecznego – zamordowania dziennikarza jednej z gazet piszących o sprawie. Spektakl skupia się na wątku przesłuchania, w trakcie którego poznajemy Katarzynę Blum i jej adwersarza. W krótkim czasie stajemy się świadkami skomplikowanej psychologicznej gry przez nich prowadzonej. Jest to próba sił, a zarazem próba ocalenia godności i własnych granic. Przedstawienie może być czytane zarówno jako opowieść o kobiecości i męskości, jak i jako historia człowieka, próbującego zachować niewinność wobec manipulacji świata. Widz poznaje wewnętrzny świat głównej bohaterki i przez to staje się również sędzią w jej sprawie. Twórcy, opowiadając tę historię, zadają też pytania: w jaki sposób można się obronić przed kłamstwem i manipulacją? Jak postawić granice ludziom, którzy nie uznają żadnych granic? I czy w takiej walce możliwe jest zwycięstwo?
Przedstawienie powstało w ramach stypendium artystycznego marszałka Województwa Pomorskiego.
Teatr STAJNIA PEGAZA
Teatr rozpoczął swoją działalność w 1981 roku przy Państwowych Szkołach Budownictwa w Gdańsku. Jego założycielką i reżyserem w ciągu całej, na razie 23-letniej, działalności jest Ewa Ignaczak. Stajnia Pegaza zainaugurowała swoje istnienie premierą spektaklu wg poezji Jalu Kurka. Potem powstały następne spektakle – „Koniec świata” K. I. Gałczyńskiego, „Bal w operze” J. Tuwima, „Corrida” wg E. Jewtuszenki, „Myjdodziur” K. I. Czukowskiego oraz „Hiob”.
Rok 1987 jest rokiem przełomowym dla teatru, kiedy to przenosi się do Młodzieżowego Domu Kultury w Sopocie i rozpoczyna pracę studyjną, która umożliwia wypracowanie charakterystycznego dla Stajni Pegaza warsztatu aktorskiego oraz formuły spektakli. Ewa Ignaczak sięga zazwyczaj po arcydzieła literatury, autorów takich jak: Dostojewski, Mann, Grass, Kafka, Lagerkvist, ale traktuje je jedynie jako inspirację. Podczas długiej pracy koncepcyjnej, w którą zaangażowani są także aktorzy, rodzą się spektakle skupione, „gęste”, esencjonalne. Spektakle, które zmuszają widza do myślenia i nie pozostawiają obojętnym. W taki sposób powstał m. in. „Bobok” wg F. Dostojewskiego, „Kicz” wg „Karła” P. Lagerkvista czy „Oskar-zm” wg „Blaszanego bębenka” G. Grassa, za który zespół dostał Grand Prix na Łódzkich Spotkaniach Teatralnych w 1998 roku.
Teatr realizuje również projekty teatralne: „Teatr a natura” i „Teatr a szaleństwo”. W 1996 roku Ewa Ignaczak powołuje Ogólnopolską Scenę Prezentacji Off de Bicz – na plaży w Sopocie. W 1998 roku nową siedzibą teatru staje się klub studencki Żak w Gdańsku. Tam powstają: „Rybołówstwo” wg „Turbota” G. Grassa oraz „Przemienienie” wg F. Kafki.
W sezonie 2000/2001 z inicjatywy Ewy powstaje Alternatywna Scena „Na piętrze” w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Elblągu, gdzie zespół realizuje dwa spektakle: „Odę do radości” zbudowaną z aktorskich improwizacji oraz „Kochając błękitnookich” wg „Tonio Krögera” T. Manna.
W listopadzie 2001 roku, roku jubileuszu 20-lecia istnienia teatru, Stajnia Pegaza wraca do Gdańska, do wybudowanego w miejscu starej zajezdni tramwajowej nowego budynku Klubu Żak. Ewa Ignaczak otrzymuje Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska za całokształt pracy artystycznej. Powstają kolejne spektakle: „Trzy siostry” wg A. Czechowa, „Wieczorek anarchistyczny” wg „Wilka stepowego” H. Hessego oraz „Gaz”, efekt wspólnego letniego projektu Stajni Pegaza i Teatru Brama z Goleniowa pod nazwą Akcja Zygmuntowa.
W grudniu 2003 roku Teatr Stajnia Pegaza staje się integralną częścią Sopockiej Sceny Alternatywnej, której kierownikiem zostaje Ewa Ignaczak. Powstaje najnowszy spektakl „Dyskretne układy dynamiczne” wg tekstu Marka Branda, założyciela Teatru Zielony Wiatrak.
W trakcie całej swojej działalności Stajnia Pegaza bierze udział w wielu festiwalach i spotkaniach teatralnych, z których zazwyczaj wraca z nagrodami.
„SOPOT W KRAKOWIE”
W dniu 6 maja wystawa malarstwa i rysunku Henryka Cześnika rozpocznie serię imprez wchodzących w skład wydarzenia „Sopot w Krakowie”.