Encyklopedia muzyki RMF Classic

Początkowa litera hasła w Encyklopedii:

TRENOFIAROM HIROSZIMY

Krzysztof Penderecki, TrenOfiarom Hiroszimy kompozycja K. Pendereckiego ukończona 1960. W 1959 roku Związek Kompozytorów Polskich ogłosił drugą edycję Konkursu Młodych Kompozytorów. Kiedy jurorzy wytypowali kompozycje do nagród, okazało się, że autorem trzech najwyżej ocenionych utworów był jeden i ten sam kompozytor, 26-letni wówczas Penderecki. Zdobycie I nagrody (za Strofy ) i dwóch równorzędnych II nagród (za Emanacje i Psalmy Dawida ) stało się sensacją i znacznie pomogło młodemu twórcy w jego artystycznym starcie. Jeszcze tego samego roku, w grudniu, Penderecki wyjechał do Włoch na dwumiesięczne stypendium, które stanowiło główną nagrodę konkursu. We Włoszech naszkicował kompozycję, nad którą kontynuował pracę po powrocie do kraju, wiosną przyszłego roku. Zatytułował ją 8’37’’. Cyfry miały sugerować czas trwania utworu: 8 minut i 37 sekund. Przeznaczył ją na 52 instrumenty smyczkowe (24 skrzypiec, 10 altówek, 10 wiolonczel i 8 kontrabasów) i rozwiązywał w niej wiele nowych zagadnień formalno-technicznych, między innymi problem artykulacji, czyli sposobu wydobycia dźwięku z instrumentu. Sam kompozytor był niedoszłym skrzypkiem, znał więc podstawowy instrument zespołu. Jak wiadomo, dźwięki z instrumentów smyczkowych wydobywa się przede wszystkim za pomocą smyczka. Ten rodzaj gry (artykulacji) jest zwany grą arco . Można też zarywać struny palcem, czyli grać pizzicato . Penderecki wprowadził do utworu wiele nowych, na ogół nie stosowanych wówczas artykulacji, takich jak gra na strunniku, na podstawku, na strunach za podstawkiem, uderzanie żabką smyczka lub palcem w górną płytę instrumentu, wibrowanie szybkie i wolne; wprowadził mikrointerwalikę, czyli podzielił najmniejszy dotąd interwał — półton — na dwa ćwierćtony; wprowadził też element niedookreślenia, aleatoryzmu, dający wykonawcom możliwość swobodnego wyboru danego ugrupowania i powtarzania go dowolną ilość razy w jakimś odcinku czasu; wymyślił wreszcie nowatorską na owe czasy skrótową notację muzyczną, pozwalającą zanotować między innymi tzw. klastery (zbitki dźwięków) w postaci zaczernionego, różnej grubości paska na pięciolinii. Wbrew pozorom utwór był bardzo ściśle zakomponowany. Serie artykulacji i serie dźwięków różnej wysokości podlegały najrozmaitszym przekształceniom, przeprowadzonym z matematyczną dokładnością, a w pewnym fragmencie kompozytor każe zespołowi smyczków podzielonemu na trzy orkiestry zrealizować kunsztowny kanon w inwersji (w odwróceniu) i w raku (czyli grając temat od końca). Utwór, wysłany 1960 roku na Konkurs Kompozytorski im. Grzegorza Fitelberga, został nagrodzony III nagrodą. Nagrodzoną kompozycję nagrał niebawem J. Krenz z Wielką Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach. Taśmę z tym nagraniem miał zabrać V 1961 roku do Paryża (na sesję Międzynarodowej Trybuny Kompozytorów UNESCO) dyrektor muz. Polskiego Radia, R. Jasiński. Zwrócił on kompozytorowi uwagę na niefortunny tytuł kompozycji. W trakcie dyskusji zmieniono jej nazwę na Tren — ofiarom Hiroszimy . Kompozycja uplasowała się w Paryżu na IV miejscu i została zalecona radiofoniom państw członkowskich do wykonania w swoich programach radiowych. Rozpoczęło się jej życie koncertowe. Nie było ono wcale łatwe. W wielu krajach muzycy orkiestrowi odmawiali wykonywania utworu. Tłumaczyli się, nie bez pewnej racji, że niektóre artykulacje, zastosowane w utworze, np. uderzanie żabką smyczka w dekę instrumentu, mogą zniszczyć powłokę lakieru na instrumencie. Przede wszystkim jednak nie rozumieli tego utworu, uważali, że wykroczył on poza granice muzyki, obca im była jego notacja. Powoli wszak nastawienie muzyków do Trenu zaczęło się zmieniać. Odczucia po jego wykonaniu były zupełnie inne, niż podczas studiowania jego partytury. Słuchaczy zniewalała siła ekspresji Trenu, odpowiadająca charakterowi gatunku określonego w tytule. Inaczej mówiąc: tytuł został dopasowany do charakteru utworu. Tymczasem przez niektórych słuchaczy nowy tytuł bywał rozumiany dosłownie, sugerował im pozamuzyczne treści i odniesienia. Taka interpretacja tytułu kompozycji jest oczywiście błędna. Tren nie był w zamyśle kompozytora utworem programowym, ani tym bardziej ilustracyjnym. Ten utwór o takim ładunku ekspresji został po prostu dedykowany ludziom, którzy 1945 roku zginęli w Hiroszimie.

Encyklopedia muzyki PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN

Popularne hasła w Encyklopedii:

  • Notowanie: 262, niedziela, 9 grudnia 2018
  • 1
    Kortez
    Kamerdyner
    Stare drzewa
  • 2
    Michał Lorenc
    Psy
    Kołysanka
  • 3
    Alan Silvestri
    Forrest Gump
    Suita
  • Zobacz całe notowanie »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Polityka Cookies. Prywatność. Copyright © 2018 RMF Classic