Płyty Jowity. Cotygodniowe recenzje nowości (i nie tylko) płytowych!

Z racji słonych cen oryginalnych płyt z nagraniami muzyki klasycznej lub filmowej skompletowanie płytoteki bez oglądania się na koszty stało się dzisiaj przywilejem nielicznych. Mało kto można sobie pozwolić na kupowanie przysłowiowego kota w worku.

„Płyty Jowity” mają więc za zadanie przede wszystkim nie dopuścić, aby taki niepożądany kociak zaczął miauczeć w domu słuchacza RMF Classic.

Oczywiście, jest jeszcze kilka innych powodów, dla których program z recenzjami nowości płytowych ma racje bytu, ale pomoc w kolekcjonowaniu własnej płytoteki wydaje się być najbardziej pożyteczna.

Od szesnastu lat pisuję recenzje muzyczne do rozmaitych czasopism.

W RMF Classic zależy mi przede wszystkim na dotarciu do słuchaczy słabiej zorientowanych w dziedzinie muzyki. Dlatego często rezygnuję z komentarza, na który mam wielką ochotę jako muzykolog wiedząc, że mogę nim zniechęcić początkującego melomana. Unikam scjentystycznych sformułowań.

Hołduje bowiem zasadzie, iż lepiej pozyskać, jako swojego słuchacza, jednego laika, niż dwóch wytrawnych znawców muzycznych meandrów. Dla tych drugich pisałam recenzje do „Ruchu muzycznego”.

„Płyty Jowity” są dla wszystkich - również dla tych, którzy swoją przygodę z muzyką, inną niż popowa, dopiero rozpoczynają. Stąd bardzo lapidarna formuła programu, zakładająca omówienie jednej płyty, która właśnie pojawiła się na rynku fonograficznym. Płyta ta nie zawsze jest klasyczna lub filmowa, czasem może być gatunkowo trudna do zdefiniowania. Zawsze jednak powinna ona mieć w sobie coś wyjątkowego, co powoduje, że warto o niej mówić.

Jowita Dziedzic-Golec

Słodki głos Stacey Kent w "Płytach Jowity":

Utworów z tej płyty słuchaliśmy niedawno. Proszę przyznać, że Dee Dee jest cudowna!!! 

Nowy sezon zaczęliśmy od fantastycznego składaka do "Baby Driver". To był naprawdę "odjazdowy", wakacyjny krążek! :)




Karłowicz reaktywacja

Karłowicz reaktywacja

22 stycznia 2009 roku sejm uczcił uchwałą pamięć wybitnego polskiego kompozytora, czołowego przedstawiciela nurtu ideowo-artystycznego zwanego „Młodą Polską w muzyce”. „Mieczysław Karłowicz zapisał się w dziejach polskiej kultury muzycznej jako jeden z najwybitniejszych kompozytorów, wspaniały symfonik, autor genialnych poematów symfonicznych, nieustępujących pod względem artystycznym arcydziełom tego gatunku współczesnych mu kompozytorów europejskich, twórca kanonu młodopolskich pieśni, wspaniały publicysta” - podkreślono w uchwale, którą posłowie przyjęli przez aklamację. Czy jednak rok 2009 w pełni zaspokoił oczekiwania miłośników Karłowicza? Chyba nie do końca. Ja sama wciąż czuję niedosyt wydarzeń związanych z setną rocznicą śmierci tego wyjątkowego człowieka, który zginął tragicznie w zwałach lawiny śnieżnej w czasie samotnej wyprawy w Tatry, u stóp Małego Kościelca, mając zaledwie 32 lata. Choć nie zdążył wypowiedzieć jako kompozytor ostatniego słowa, to i tak udało mu się osiągnąć na przełomie XIX i XX wieku europejski i światowy poziom. Czemu więc nie mogę pozbyć się wrażenia, że pamięć o Karłowiczu nie jest należycie pielęgnowana? Powszechna wiedza na temat jego twórczości często ogranicza się do poematu symfonicznego „Stanisław i Anna Oświecimowie”, którego tytuł i tak na ogół jest przekręcany… To przykre. Przy okazji rocznicy przypominano, że jego pasją, oczywiście obok muzyki, była fotografia i góry, że był jednym z pionierów polskiego taternictwa i turystyki górskiej oraz jednym z inicjatorów powołania Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, które powstało już po jego tragicznej śmierci. Nie były to chyba jednak skuteczne nauki, bo sondy na temat Karłowicza wciąż dają żenujące rezultaty. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że Orkiestra Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Antoniego Wita oddaje w nasze ręce kolejne nagrania, które realizuje w ramach projektu obejmującego wydanie wszystkich dzieł orkiestrowych Karłowicza dla wytwórni NAXOS. Wspaniały dyrygent, jakim jest maestro Antoni Wit tym razem wziął na warsztat Serenadę op.2 i Koncert skrzypcowy op. 8 (płyta o numerze katalogowym 8.572274) oraz Symfonię „Odrodzenie” i muzykę do dramatu „Bianca da Molena” (płyta o numerze katalogowym 8.572487). Pierwszy album został już dostrzeżony w prestiżowym magazynie płytowym Gramophone, drugi lada moment zapewne podzieli jego los. Serenada op.2 pierwszy raz wykonana została na popisie uczniów Henryka Urbana (do których zaliczał się również młody Karłowicz) w Berlinie. W latach studiów Karłowicz skomponował także muzykę do dramatu J.Nowińskiego Biała gołąbka. Uwertura do Białej gołąbki znana też pod tytułem Bianka z Moleny po raz pierwszy zabrzmiała przed publicznością, podobnie jak Serenada op.2, na popisie uczniów kompozycji. W tym czasie Karłowicz bardzo zdecydowanie opowiadał się za kierunkiem neoromantycznym, wagnerowskim. Pracę nad Symfonią „Odrodzenie” podjął jeszcze podczas studiów w Berlinie, jednak ukończył ją już po powrocie do kraju. Tutaj także skomponował w 1902 roku Koncert skrzypcowy A-dur op. 8 dedykowany Stanisławowi Barcewiczowi. 21 marca 1903 roku miał miejsce w Berlinie koncert kompozytorski Karłowicza, na którego program złożyły się trzy z czterech polecanych tym razem przeze mnie kompozycji, nie zabrzmiała tam jedynie Serenada op.2, za pulpitem dyrygenckim stanął oczywiście sam kompozytor. Oceniana przez ówczesną krytykę na ogół nieprzychylnie twórczość Karłowicza dziś broni się sama. Nagrania takie jak te, które proponuje nam doświadczony i konsekwentny Antoni Wit, stanowią nieoceniony skarb na polu popularyzacji dorobku kompozytorskiego Mieczysława Karłowicza. Stwarzają nam też okazję do samodzielnej oceny mniej popularnych dzieł polskiego twórcy, których tytuły rzadko mamy okazję odnaleźć na afiszach sal koncertowych. Interpretacje, które wychodzą spod batuty Antoniego Wita to zawsze gwarancja najwyższej jakości wykonawczej. Nie inaczej jest tym razem. Współpraca z wytwórnią NAXOS to także jego zasługa. Na dwóch najświeższych nagraniach będących owocem tej współpracy dyrygent pewną ręką prowadzi zespół, który wykonując kompozycje należące do wczesnych utworów Karłowicza i tak wspaniale oddaje ducha twórczości artysty, mającego przecież zyskać później miano pierwszego wielkiego polskiego symfonika. Na szczególną uwagę zasługuje wykonanie Symfonii e-moll „Odrodzenie”, zdradzającej już wpływy muzyki programowej, w której odczuwalny jest wpływ Czajkowskiego. Orkiestrze doskonale udało się odmalować nastrój smutku, melancholii, tajemnicy bytu i śmierci, tak przenikających to dzieło. Uwagę przykuwa również świetna interpretacja Koncertu skrzypcowego A-dur op. 8, w którym partię solową wykonał rosyjski artysta Ilya Kaler, skrzypek, który wygrał trzy najbardziej prestiżowe konkursy wiolinistyczne świata - im. Czajkowskiego w Moskwie, im. Sibeliusa w Helsinkach i Premio Paganini w Genui. Ten wirtuozowski, ale zarazem symfoniczny utwór, który mimo wyraźnych nawiązań do największych romantycznych dzieł tego gatunku jest dziełem bardzo osobistym, z charakterystyczną, przyciemnioną kolorystyką orkiestry, wciąż nie doczekał się należnego mu zainteresowania skrzypków. Ilya Kaler w bardzo przemyślany sposób prowadzi nas przez tę wyjątkową kompozycję, która stanowi pomost między wirtuozowskimi utworami Lipińskiego i Wieniawskiego a nowatorskim koncertem Szymanowskiego. Orkiestra, która pełni w tym dziele równie ważną rolę, także dotrzymuje kroku soliście. Już czekam na kolejne nagrania z tej serii.

Jowita Dziedzic-Golec RMF Classic

KARLOWICZ, M.: Serenade / Violin Concerto (Kaler, Warsaw Philharmonic, Wit)
KARLOWICZ, M.: Symphony in E minor, "Rebirth" / Bianca da Molena (Warsaw Philharmonic, Wit)


Sprawdź także:

  • 16:45 Frank Sinatra Have Yourself a Merry Little Christmas
  • 16:54 Barry Manilow Santa Claus Is Coming To Town
  • 17:02 Chris Rea Driving Home for Christmas
  • zobacz cały repertuar »
  • Notowanie: 232, niedziela, 10 grudnia 2017
  • 1
    Lianne La Havas
    Twój Vincent
    Starry Starry Night
  • 2
    Alan Silvestri
    Forrest Gump
    Suita
  • 3
    Vangelis
    Łowca androidów
    Love Theme
  • Zobacz całe notowanie »
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 2017 RMF Classic